Piotr Sanocki Opublikowano 8 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Października 2005 w kalejdoskopie barw każdy by miał swój wymiar (jak złożoność róży) płatek po płatku odrywam aby dobyć prostoty zimno dziś przyczaiło się w zaułkach stare marszczą się mury powiedz jakie dziś czujemy barwy? czy jest to czerń na stól rozlanej kawy? biel? świeżo wypranych obrusów nie z czystej karty rozdaję odcień wszak żyjemy każdy własnym patrz! Nawet drzewa mają swoje humory a deszcz tylko szeleści powietrzem i groźnie stroszy się mrozem od wieków niczego nie zmienia
Luthien_Alcarin Opublikowano 8 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Października 2005 dobry jak dla mnie (moze torszke przesadzona ta kawa: ale ze kawe lubię to wybaczam:)) Według mnie przydałaby się konsekwencja :duze małe litery....moze wszystko sprowadzic do małych? byłoby chyba ciekawiej- na tyle mankamentów Reszta na + :) Pozdrawiam Agata
jasiu zły Opublikowano 8 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Października 2005 Utwór ma taki nastrój i operuje taki słowami (chodzi mi o ich brzmienie), że aż się prosi o rymy. No i gdzie one są? A właśnie przez ich brak, koszmarnie rażą w oczy takie oldschoolowe słówka jak 'wszak', albo 'patrz' na początku wersów. Druga strofa jest do luftu, za dużo pytań, poczytaj na głos - ten fragment i powyższe zabiegi dają efekt wierszyka na uroczystość szkolną. Jak dla mnie to można to potraktować co najwyżej jako niedokończony szkic i tyle. Mogło z tego coś być, a tak jest figa.
drzazga Opublikowano 8 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Października 2005 sympatyczny kiczyk:) marszczący sie mur i szeleszczące powietrze, kawa rozlana na obrus, eviva l'arte.
Piotr Sanocki Opublikowano 8 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Października 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Agatko za ciepłe słówka. Literki poprawiłem ;) Jeszcze raz dzięki za poprawkę. Pozdr. PS Dziękuję za komentarz. Widać nie potrafię pisać wierszy białych. Choćby nie wiem jakbym się starał, zawsze tworzę wiersze o pokroju rymowanych ... :/ Łatwo mnie wyczuć. Ale z drugiej strony rymów nie mógłbym dodać, bo te oldschoolowe słówka wyszły by naprawdę kiczowato. Może kiedyś coś w nim poprawię... Pozdr. PS Bardzo mi miło ;) Pozdr. PS
stanislawa zak Opublikowano 8 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Października 2005 i az do znudzenia tyle tych liści więdnie a jakie barwy! czego tu sie czepiać - powietrza co szeleśći? muru co się marszczy? pozdrawaim szeleszcząco!
Marek Wieczorny Opublikowano 10 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 Piotrze! Nastrój jest w wierszu, jest również ciekawe (może zbyt kontrowersyjne w zakończeniu) przesłanie. Czy potrzeba więcej? Zapewne Autor uznał, że tak ma być... i to jest prawem Tworzącego. Co do użytych słów, które jeden z Komentujących określił "oldschoolowe", to wolę te stare niż te nowe dziwolągi językowe, których wyraz "oldschoolowe" jest smutnym przykładem. Serdecznie pozdrawiam Marek Wieczorny
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się