Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na markizach zadumy
przy nadziei dziewannach,
w pobielanych wazonach
dziś w sadzie biała manna

tu gorące południa
skrzydłobrzmiącym legato
przesłodką leniwość
na powieki mi kładą.

wrosłam w obraz zmysłami
aż się lękam poruszyć,
zachwyt ważką ulata
poza ramki mej duszy.

więc zawieszam w pamięci
jeszcze słońcem ciepłą,
zmalowaną tym słowem
akwarelę zakrzepłą.

Opublikowano

No właśnie, jak już bawimy się w rymowanke na poły dziecięcą (co moze wyjśc bardzo pięknie) to trzeba byc konsekwentnym aż do bólu. Ten zagubiony rytm psuje efekt. A wierszyk mógłby być naprawdę słodki :))))

Opublikowano

Czy ja też mogę do ulubionych? Alu czekam niecierpliwie na następny wiersz. Mam nadzieję,że chociaż w ten sposób ten tomik,którego nie udało mi się ''zdobyć',będę miała.'
Pozdrawiam pękiem jesiennych liści, E.K

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie, pierwsze słyszę.

A propos rytmu.
W tej chwili już nic nie mogę zmienić. W takiej postaci jest w tomiku. Ale nawet gdybym mogła, to nie wiem czy bym chciała. Ilość sylab waha się między 6-7. Nie trzymam się aż tak kurczowo ich identycznej ilości w wersach. Taka niewielka róznica jest mniej wyczuwalna przy drugim albo odpowiednio zaakcentowanym czytaniu.

Pozdrawiam naj :)
  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I tak też można, a tak przy okazji: jak się pani spało?   Łukasz Jasiński 
    • Ten tekst akurat pani dobrze wyszedł, a czytam tak:   Płakałam w nocy, nie słyszał mnie, unikał spojrzenia - nie chciał widzieć   miłości, a każdy płacz i każdy oddech  był tylko o nim i jęki moje pieśnią    pochwalną - zagrzmiały i przerażał  mnie - jego kamienny spokój - nocny,   już byłam dla niego wspomnieniem, fotografią - poszarpaną fatamorganą...   Mam nadzieję, iż zniknęła u pani samotność...   Łukasz Jasiński 
    • Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka, za długo się nie rozgadam. Co tam, orzechy łupisz lub inne wciąż o ogrodach kwietniowych sadach.   Jeszcze za rękę, magnolia, chłopiec z gitarą na plecach. Z miniatur zamek tak jak był stary fiołkowym runem przy Lelewela.   Spokojne to, co umyka — koci ślad muska parapet. Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkanie drzewa jakby czas statków do dobrych planet.         ***   zaopatrzeni na dzień śniadaniowych płatków w nowych sześć strun                    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
    • To tak jak w tej rymowance...   Umarłe motyle systemu   Ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   oni: zamordowali ich - wolność, pozostała tylko piosenka ta i ta i ta, oni: zamordowali ich - wolność,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję...   Łukasz Jasiński (lipiec 2018)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...