Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o widzisz - sama to robisz - po pierwsze wyciagasz niezwykle pochopne wnioski, po drugie wysuwasz je na forum publicznym - mnie (i podejrzewam że 75% polaków) dużo bardziej obraża w ogóle porównanie do w/w pani niż puszczenie pod moim adresem wiązanki...

wydawanie sądów nie jest ani niekulturalne ani nieetyczne - może być co prawda niemiłe/niegrzeczne ale to już jest kwestia pojedyńczych przypadków - tak samo jak ja nie mam prawa kwestionować twojego zdania na temat mojej twórczości, tak samo ja mam prawo wyrazić swoje zdanie o p. szymborskiej (co z tego że dla niej niemiłe - mogła się nie sprzedawać, jeżeli teraz przeszkadza jej miano dziwki (oczywiście chodzi tu o sprzedawanie się mentalne/moralne )
  • Odpowiedzi 61
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




z całym szacunkiem ale jest pan chyba niewykształcony jeśli chodzi o prawo. konstytucja zabrania jakiegokolwiek obrażania ludzi, bo wolnośc jednego człowieka kończy sie tam gdzie zaczyna sie wolość drugiego. nikt do nikogo nie ma prawa powiedzieć 'ty głupia cipo', czy pan nie zdaje sobie z tego sprawy? czy nie rozumie pan że bez względu na to jakie ma pan osobiście zdanie na jej temat to prawnie (nie mówiąc tutaj już o etyce moralności czy wychowaniu którego najwyraźniej panu brakuje jeśli twqierdzi pan że można tak wyrazić sie o osobie której nawet pan nie zna, o jakiejkolwiek osobie, nawet do prostytutki nie może pan powiedzieć 'dziwko' bo może pana za to pozwać. niech p[an troche myśli) nie ma pan prawa wypowiedzieć takich słów na niczyi temat. ja nie moge. że też tacy ludzie jeszcze istnieją ==. o chryste. żeby nie znać nawet takich podstaw wychowania, moralności, etyki czy chociażby konstytucji! żal serce ściska.


Pani Drewniane Palce proszę przeczytać Art.212 paragraf 1 i 2 KK. Z Pani wypowiedzi można wyciagnąć odpowiednie wnioski.
Co do cytatu z Codyego. On wcale nie nazwał (mówie w kontekście cytowanego fragmentu) Szyborskiej tymiże epitetami. Ja rozumiem cytowany fragment jako pytanie: A czy "zadzwonicie kiedyś do Szymborskiej i powiecie jej "Ty głupia ****, ty bękarcie poetycki"?
A nie jako stwierdzenie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




z całym szacunkiem ale jest pan chyba niewykształcony jeśli chodzi o prawo. konstytucja zabrania jakiegokolwiek obrażania ludzi, bo wolnośc jednego człowieka kończy sie tam gdzie zaczyna sie wolość drugiego. nikt do nikogo nie ma prawa powiedzieć 'ty głupia cipo', czy pan nie zdaje sobie z tego sprawy? czy nie rozumie pan że bez względu na to jakie ma pan osobiście zdanie na jej temat to prawnie (nie mówiąc tutaj już o etyce moralności czy wychowaniu którego najwyraźniej panu brakuje jeśli twqierdzi pan że można tak wyrazić sie o osobie której nawet pan nie zna, o jakiejkolwiek osobie, nawet do prostytutki nie może pan powiedzieć 'dziwko' bo może pana za to pozwać. niech p[an troche myśli) nie ma pan prawa wypowiedzieć takich słów na niczyi temat. ja nie moge. że też tacy ludzie jeszcze istnieją ==. o chryste. żeby nie znać nawet takich podstaw wychowania, moralności, etyki czy chociażby konstytucji! żal serce ściska.


Pani Drewniane Palce proszę przeczytać Art.212 paragraf 1 i 2 KK. Z Pani wypowiedzi można wyciagnąć odpowiednie wnioski.
Co do cytatu z Codyego. On wcale nie nazwał (mówie w kontekście cytowanego fragmentu) Szyborskiej tymiże epitetami. Ja rozumiem cytowany fragment jako pytanie: A czy "zadzwonicie kiedyś do Szymborskiej i powiecie jej "Ty głupia ****, ty bękarcie poetycki"?
A nie jako stwierdzenie.

dla mnie używanie takiego słownictwa w obojętnie jakim kontekście, w takim miejscu jak forum poetyckie jest głęboko niezrozumiałe
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pani Drewniane Palce proszę przeczytać Art.212 paragraf 1 i 2 KK. Z Pani wypowiedzi można wyciagnąć odpowiednie wnioski.
Co do cytatu z Codyego. On wcale nie nazwał (mówie w kontekście cytowanego fragmentu) Szyborskiej tymiże epitetami. Ja rozumiem cytowany fragment jako pytanie: A czy "zadzwonicie kiedyś do Szymborskiej i powiecie jej "Ty głupia ****, ty bękarcie poetycki"?
A nie jako stwierdzenie.

dla mnie używanie takiego słownictwa w obojętnie jakim kontekście, w takim miejscu jak forum poetyckie jest głęboko niezrozumiałe


Owszem nie powinno się używać takiego słownictwa na forum (niekoniecznie poetyckim), z którego korzystają także osoby nieżyczące sobie czytać 'epitetów'. Jednak proszę odróżnić nazwanie kogoś "ty .... (itd)" od pytania czy ktoś inny nazwałby daną osobę w znany sposób. To tak jakby osoba X zapytała, np. "a czy jedząc czekoladę powiecie, że jest równie kwaśna jak cytryna?"
Opublikowano

pan chyba nie dokładnie czytał. to nie było pytanie 'czy zadzwonicie' tylko stwierdzenie 'zadzwocie kiedyś do nie'. a ja powtórze po raz kolejny, bo panowie mają chyba rpoblemy ze zrozumieniem, ja do jasnej choroby nie mówie tutaj o niczim zdaniu! ludzie! czytajcie po polsku. mówie że każdy ma prawo mieć jakie chce zdanie, mże je wyrażać i nikt nie może mu iczego zrzucić, jeste jedno ale, jeśli owo zdanie jest dla kogoś obraźliwe (czyli zawiera słowa uznane w języku polskim za przekleństwa) nie ma prawa go wypowiedzieć! cvzy wy macie blade pojęcie o prawie? wiecie ilu ludzi pozywa sie do sądu za obraze? nikt nie zabrania wam tutaj wyrażać swojego zdania, nikt go nie podważa, tylko zabrania w wulgarny sposób obrażać jakąkolwiek osobe niepubliczną. chryste! już zrozumieliście?

Opublikowano

wrzuciłem ten wątek na forum po to, żeby dowiedzieć się czy istnieją jakieś granice w poezji
cytat na temat autorki szymborskiej był wyciągnięty z komentarza pod własnym wierszem cody'ego
faktycznie został użyty w kontekście "jakbyś zadzwonił do..." ale mniejsza z tym
zostawmy noblistke w spokoju i odpowiedzmy na pytanie do jakich granic można posunąć się jako autor, poeta czy coś tam kolwiek
masłowska puściła 'pawia' używając podobnego słownictwa, pytanie więc brzmi czy tak ma wyglądać współczesna literatura????
bądźcie proszę konstruktywni!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ja wiem, że nie było pytajnika "czy". Jednak sama forma słowa "dzwonić" jest w cytowanym fragmencie w trybie pytającym. Przecież widać różnice między "zadzwonicie" a "zadzwońcie" prawda? Podobnie jest ze słowem "mówić". W cytowanym fragmencie jest "powiecie" a nie "powiedzcie".
Pani w dalszym ciągu próbuje wmówić, że nie znamy prawa a jednocześnie pisze Pani, że prawo (w domyśleniu) "zabrania w wulgarny sposób obrażać jakąkolwiek osobę niepubliczną". To może zacytuję:

"Art.212 [pomówienie]
§ 1.Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postepowanie lub własciwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2.

(...)
Art. 216 [zniewaga]
§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku."


Z tego co zacytowałem jasno wynika, że prawo zabrania obrażanie kogokolwiek w jakikolwiek sposób (Art. 216).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




W kwestii wulgaryzmów używanych w poezji juz kiedyś się wypowiadałem (że jestem raczej przeciwny). Problem może tkwić także w tym co jest przez daną osobę uznawane za wulgaryzm. Są różne prądy literackie. To, że ktoś "puścił 'pawia' " wcale nie musi oznaczać, że tak ma wyglądać współczesna literatura. Kiedyś ktoś mi powiedział na tym forum, ze wulgaryzmy istniały w poezji prawie zawsze i nikt się o to nie burzył. Tylko, żeby używać wulgaryzmów w poezji czy innej formie literatury, trzeba to potrafić. Co z tego, że napiszę kilka 'podwórkowych' zwrotów skoro nic one nie dają a tylko oszpecają i umniejszają tekst. Umiarkowanie i umiejętność używania wulgaryzmów w literaturze to sprawa priorytetowa. Reszta jest już mniej ważna.
Opublikowano

tyle tylko ze jak zaczniecie używać za argument konstytucje i "prawo" to połowa wierszy do cenzury się nadaje...
kuwra! nie przyszedłem na stonę dla poetów (artystów) po to żeby cytaty z konstytucji czytać!!
dyskutujmy może o wulgaryzmach w wymiarze jaki nas interesuje a nie "isnstytucje publiczne i jednostki organizacyjne"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


współczesna literatura? a co to jest? niestety nie jestem na czasie, ocieram się tylko o ochłapy modnych, trendy "i w ogóle" autorów. i widzę, że to co tworzą, mogę określić słowem shit.
można zaobserwować jakrawy relatywizm, zakwestionowanie sensu, formy. efekty widzimy, większości zresztą się podoba (tylko zdrowe ryby płyną pod prąd, zdrowych zawsze jest mniej).

z drugiej strony współczesna literatura polska też może być dobra, ambitna, na bardzo wysokim poziomie - w tym miejscu przytoczę nazwisko libery, pewnie nieznanego wielu z tu obecnych. no, ale on nie ma pleców u pilcha, dunina-jak-mu-tam i wyborczej.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ja wiem, że nie było pytajnika "czy". Jednak sama forma słowa "dzwonić" jest w cytowanym fragmencie w trybie pytającym. Przecież widać różnice między "zadzwonicie" a "zadzwońcie" prawda? Podobnie jest ze słowem "mówić". W cytowanym fragmencie jest "powiecie" a nie "powiedzcie".
Pani w dalszym ciągu próbuje wmówić, że nie znamy prawa a jednocześnie pisze Pani, że prawo (w domyśleniu) "zabrania w wulgarny sposób obrażać jakąkolwiek osobę niepubliczną". To może zacytuję:

"Art.212 [pomówienie]
§ 1.Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postepowanie lub własciwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2.

(...)
Art. 216 [zniewaga]
§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku."


Z tego co zacytowałem jasno wynika, że prawo zabrania obrażanie kogokolwiek w jakikolwiek sposób (Art. 216).



właśnie o tym mówie. użyłam sformuowania osób niepublicznych poniewaz w dwuznaczny sposób można obrażać osoby publiczne (patrz dziennik wprost który bardzo dobrze o tym wie ) a w wulgarny sposób dlatego że jesli ktś sie postara doskonale wywinąć sie może z zarzutu jeśli nie użył wulgaryzmów. nie wszyscy tutaj znają prawo. ja juz dalej nie będe sie kłócić, wydaje mi sie że doszliśmy do porozumienia w kwestii obrażania pani W. Szymborskiej ( bo o tym jest ta dyskusja) dlatego ja zaprzestane wypowiada sie. dziękuje i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o widzisz - sama to robisz - po pierwsze wyciagasz niezwykle pochopne wnioski, po drugie wysuwasz je na forum publicznym - mnie (i podejrzewam że 75% polaków) dużo bardziej obraża w ogóle porównanie do w/w pani niż puszczenie pod moim adresem wiązanki...

wydawanie sądów nie jest ani niekulturalne ani nieetyczne - może być co prawda niemiłe/niegrzeczne ale to już jest kwestia pojedyńczych przypadków - tak samo jak ja nie mam prawa kwestionować twojego zdania na temat mojej twórczości, tak samo ja mam prawo wyrazić swoje zdanie o p. szymborskiej (co z tego że dla niej niemiłe - mogła się nie sprzedawać, jeżeli teraz przeszkadza jej miano dziwki (oczywiście chodzi tu o sprzedawanie się mentalne/moralne )
hehe, nic dodać nic ująć.
pozdrawiam
Opublikowano

tylko jeszcze wypowiem sie na tenn temat, i już znikam z tej dyskusji.


Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




jak rozumiem pan w związku z tym że nie rozmawiamy o prawie stwierdza że ponieważ jest to forum to można wyzbyć sie resztek etycznego i kulturalnego działania? uważa pan że kultura i wychowanie sa zbędne w obliczu stwierdzenia czegoś na forum poetyckim? i pan śmie nazywać sie poetą? bo z tego co widze nadal podważa pan stwierdzenie że słowa pana Codyego były nie na miejscu, nie kulturalne pomijając kwestie prawną (mimo tego że prawo działa również w internecie, również na forum poetyckim, wszędzie, dobrze żeby pan to wiedział bo w ądzie argument 'nie znam prawa' działa na niekorzyść)? uh. powodzenia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


współczesna literatura? a co to jest? niestety nie jestem na czasie, ocieram się tylko o ochłapy modnych, trendy "i w ogóle" autorów. i widzę, że to co tworzą, mogę określić słowem shit.
można zaobserwować jakrawy relatywizm, zakwestionowanie sensu, formy. efekty widzimy, większości zresztą się podoba (tylko zdrowe ryby płyną pod prąd, zdrowych zawsze jest mniej).

z drugiej strony współczesna literatura polska też może być dobra, ambitna, na bardzo wysokim poziomie - w tym miejscu przytoczę nazwisko libery, pewnie nieznanego wielu z tu obecnych. no, ale on nie ma pleców u pilcha, dunina-jak-mu-tam i wyborczej.

piszę o tym co jest, co nas kształtuje, reprezentuje nas masłowska podobno trafnym spojrzeniem na środowisko
a liberę słyszałem, nie czytałem niestety
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o widzisz - sama to robisz - po pierwsze wyciagasz niezwykle pochopne wnioski, po drugie wysuwasz je na forum publicznym - mnie (i podejrzewam że 75% polaków) dużo bardziej obraża w ogóle porównanie do w/w pani niż puszczenie pod moim adresem wiązanki...

wydawanie sądów nie jest ani niekulturalne ani nieetyczne - może być co prawda niemiłe/niegrzeczne ale to już jest kwestia pojedyńczych przypadków - tak samo jak ja nie mam prawa kwestionować twojego zdania na temat mojej twórczości, tak samo ja mam prawo wyrazić swoje zdanie o p. szymborskiej (co z tego że dla niej niemiłe - mogła się nie sprzedawać, jeżeli teraz przeszkadza jej miano dziwki (oczywiście chodzi tu o sprzedawanie się mentalne/moralne )
hehe, nic dodać nic ująć.
pozdrawiam

a pan jak rozumiem popisuje sie właśnie poparciem obalonego przed chwilą stwierdzenia że zdanie na czyiś temat może być jakiekolwiek? brawo! może niech pan przeczyta przytoczonych przez pana Cybule kilka paragrafów, i zobaczy jak bardzo myli sie pan w tym odejmowaniu. współczuje.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


hehe, nic dodać nic ująć.
pozdrawiam

a pan jak rozumiem popisuje sie właśnie poparciem obalonego przed chwilą stwierdzenia że zdanie na czyiś temat może być jakiekolwiek? brawo! może niech pan przeczyta przytoczonych przez pana Cybule kilka paragrafów, i zobaczy jak bardzo myli sie pan w tym odejmowaniu. współczuje.
ja w zaciszu swojego niezrównanego umysłu mogę mieć osąd jaki mi się podoba. i tak też jest. niezależnie od paragrafów jestem wolny.

p.s. miałem nadzieję, że zostaną mi oszczędzone pani komentarze. niestety nie, nad czym ubolewam. nie żebym coś do pani czuł negatywnego, ale męczy mnie totalny brak zrozumienia. nie mam siły tłumaczyć prostych kwestii. w moim wieku już się nie chce. kiedyś pani zrozumie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


współczesna literatura? a co to jest? niestety nie jestem na czasie, ocieram się tylko o ochłapy modnych, trendy "i w ogóle" autorów. i widzę, że to co tworzą, mogę określić słowem shit.
można zaobserwować jakrawy relatywizm, zakwestionowanie sensu, formy. efekty widzimy, większości zresztą się podoba (tylko zdrowe ryby płyną pod prąd, zdrowych zawsze jest mniej).

z drugiej strony współczesna literatura polska też może być dobra, ambitna, na bardzo wysokim poziomie - w tym miejscu przytoczę nazwisko libery, pewnie nieznanego wielu z tu obecnych. no, ale on nie ma pleców u pilcha, dunina-jak-mu-tam i wyborczej.

piszę o tym co jest, co nas kształtuje, reprezentuje nas masłowska podobno trafnym spojrzeniem na środowisko
a liberę słyszałem, nie czytałem niestety


mnie nie reprezentuje ani Masłowska ani nikt inny (piszę mnie, ponieważ napisał Pan "nas")
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a pan jak rozumiem popisuje sie właśnie poparciem obalonego przed chwilą stwierdzenia że zdanie na czyiś temat może być jakiekolwiek? brawo! może niech pan przeczyta przytoczonych przez pana Cybule kilka paragrafów, i zobaczy jak bardzo myli sie pan w tym odejmowaniu. współczuje.
ja w zaciszu swojego niezrównanego umysłu mogę mieć osąd jaki mi się podoba. i tak też jest. niezależnie od paragrafów jestem wolny.

p.s. miałem nadzieję, że zostaną mi oszczędzone pani komentarze. niestety nie, nad czym ubolewam. nie żebym coś do pani czuł negatywnego, ale męczy mnie totalny brak zrozumienia. nie mam siły tłumaczyć prostych kwestii. w moim wieku już się nie chce. kiedyś pani zrozumie.



pewnie ma pan racje.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zazdroszczę Pani - ja jak widzę coś brzydkiego: oceniam: "brzydkie", nie zawsze pobiegnę i wykrzyczę ten swój osąd, ale człowiekiem zdrowym i normalnym będąc mam swoje własne zdanie na każdy temat/zdarzenie jakie mi się przytrafi... gdybym chiał myśleć (podkreślam MYŚLEĆ (a nie postępować) zgodnie z zasadami etyki, moralności itp. mógłbym się równie dobrze położyć i umrzeć...
a więc jeżeli jestem człowiekiem wolnym posiadającym własne zdanie, mogę je chyba wypowiedzieć, prawda? w przeciwnym razie po cóż byłyby wszelkie fora? skoro każdy wiedziałby czego nie może a co powinien mówić?? wówczas nie potrzebni byliby tu ludzie, wystarczyłby zwykły komputerowy generator - zawsze kulturalny, zawsze moralny...
A więc człowiek widzi, myśli i sądzi(czarne/białe dobre/złe) a potem słowami ten swój sąd wyraża i omawia - w jaki sposób może być on obraźliwy dla kogokolwiek?? jeżeli widzę czarnego: mówię: "czarny", czy za to że on jest czarny należy mi się kara?? czy może za to że rozróżniam kolory?? jeżeli szymborska to sprzedajna hipokrytka bez honoru i godności (w moim odczuciu) to to jest mój sąd na jej temat, do któego mam prawo - jeżeli jest błędny wystarczą przkonujące argumenty... chyba lepiej o tym podyskutować niż pozostawić mnie do śmierci w błędnym przekonaniu o moralności w/w "wielkiej poetki"
czy nie do tego powinny służyć słowa i dyskusja??
czy Pani też uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest zakneblować, zabronić i udawać że nie ma problemu, że różnice w zadniach i swiatopglądach nie istnieją a wszyscy jesteśmy "kulturalni, moralni i tacy ludzcy" ??

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...