Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

impresja (Mama said - Metallica)
***

Wreszcie wolny
dość się ogrzałem przy ognisku Hestii
zamykam znajome drzwi
błyszczą mahoniowo na pożegnanie

Beztrosko przez pierwszy próg
lecz jeszcze niejeden mnie potknie
wymaże grafitowy uśmiech

Otwieram księgę
pierwszy akapit jeszcze nie wyschnął
chłodna biel łagodzi niecierpliwość
wiatr tańczy na późnych stronach

Nie potrafię rezygnować
tyle lśniących marzeń mogę wpisać w te karty
tyle przygód zakreślić zamaszyście
tyle mask i koturnów leży do wyboru

I nawet ten
który chadzał do Pana Boga na skróty
śmiało patrzył w horyzont
wierząc że on tylko na niego czeka
teraz nie wie w którą stronę
bezmiar ścieżek zlewa się w bezdroże

Niespokojny podmuch uderza w twarz zimnem
w tle pobrzmiewa zawodzenie banshee
ale nie ma już odwrotu

Gdzieś zamajaczył słoneczny maruder
pójdę więc w stronę światła
chociaż wiem że najjaśniejszy płomień
wypala się najszybciej

Opublikowano

Generalnie wiersz jest okej, nie powiem, żeby jakoś specjalnie do mnie trafiał, bo preferuję trochę inny rodzaj poezji, nie mniej nie mam większych zastrzeżeń. Może tylko tytuł nie zachęca- jakiś taki mało błyskotliwy i bezpłciowy.

najjaśniejszy płomień
wypala się najszybciej- b. dobre

pozdrawiam
Fei

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Kac”   Jeszcze głowa nie pracuje, szeptem mowa, mętny wzrok. Życie trwoni, czas marnuje — stan agonii, istny szok.   Wszystko boli, wszystko nęka, w uszach piszczy, nery łupią. W gardle smoli, żołąd pęka, brwi się marszczą w minę głupią.   Ciężko znaleźć myśli w toku — tylko człowiek jest tak głupi, by się czuć jak śmieć w rynsztoku; żeby struć się — wódkę kupi.   Zdychać, rzygać, odchorować, jeszcze powie: „Kwestia bycia, po to, żeby odstresować — bez imprezek nie ma życia!”.    A piąteczek już się kłania,  Weekendu miną radosną, po co tyle tu gadania, abstynencja? — z przyszłą wiosną.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Alicja_Wysocka jedna mniej czy jedna więcej jeśli z chęcią się zaręczę, co horyzont, to atrakcje - znika całe męstwo babskie    ;(    
    • Zanim powiedziałeś, że to koniec - mrok siadał naprzeciwko. Patrzył w oczy tak długo, aż zacząłeś wierzyć,że nie ma wyjścia. Przepisał ci świat swoim alfabetem. Drzwi nazwał ścianą, okna - przepaścią. I uwierzyłeś fałszywemu prorokowi, który każde "jeszcze" przekłada na "nigdy". Przygniata żebra, aby serce przestało ufać we własny rytm. Twierdzi, że rozpacz to jedyny świadek twojego życia, odebrała ci już wszystko i zamknęła książkę. Kłamie!   Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem. Zostań, bo ta chwila jest pęknięciem skorupy. A wszystko, co żywe, zaczyna się właśnie od pęknięcia.  
    • ,, Pan jest łaskawy ,  pełen miłosierdzia ,, Ps 145    kamień  rzucony w przepaść  leci na żywioł  w ciemnościach    czasami  go przypominam  mimo ...   porywy chwili  wiodą na manowce    cudem opatrzność  wydostaję mnie na światło  przecieram oczy  nie wierzę że mogłem  tak błądzić  byłem blisko …   miłosierdzie Boże    żyję    nie przepadałem  kolejny raz   Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
    • Czuje Marian gdzieś pod Tucholą, że straszliwie jajca go bolą. Tnie (krzyk długo się niesie) i porzuca je w lesie. Może doń się nie przypiedrolą.   *   Mutant Janek w pobliżu Abdery czuje ból jajec. Ma je aż cztery! Rżnie je tępym kozikiem, wieńczy dzieło swe krzykiem. Dobrze, że w lasach mamy kamery.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...