kall Opublikowano 20 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2005 nie szukałam daleko w codzienności odnajdywałam skarby poznałam smak dobrego słowa podarował mi je przydrożny sprzedawca późnym wieczorem ironia tańczyła walca przy zachodzie słońca zasłuchiwałam się w twoim imieniu sortując między myślami aż wkońcu wyrosły szafirowe skrzydła dzięki którym leciałam do ciebie bezskutecznie - do dziś wydrapuję wosk spod paznokci
Przemyslaw Chwala Opublikowano 20 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2005 Niewiem co na to inni ale dla mnie "kawał naprawde dobrej roboty".Czyta się bardzo przyjemnie i na dodatek ta głębia..
kall Opublikowano 20 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2005 dziękuję Przemku ;) miło, że zajrzałeś i umiałeś odnaleźć soć dla siebie pozdrawiam kal.
Amras_Elensar Opublikowano 20 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2005 NIe uderzył mnie jakos szczególnie. NIby ciekawy pomysł. Wkrada sie tu jednak jakis patos. Troszke przekombinowałąs. Coś o epitetach ostatnio mówiłem:) nie szukałam daleko- - w codzienności odnajdywałam skarby======> pasuje tu myslnik późnym wieczorem ironia tańczyła walca przy zachodzie słońca======> albo zachód albo wieczór.dla mnie za duzo w jednej strofce Plusik mimo wszytsko mały dam:) Pozdrrawiam lekko subiektywnie;)
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 21 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 Może by wykasoważ "aż"? Bo cała reszta mi się podoba. Zakończenie bardzo. pozdrawiam /Arek
kall Opublikowano 21 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, wiem. w jednej strofie zbyt wiele było odnośników do czasu. jednakże zachód słońca nie jest jeszcze nocą (przynajmniej nie zawsze), w tym kontekście rozpatrywałabym to jako krajobraz - chodziło o działanie na wyobraźnię czytelnika. cóż - mały nie mały - plus to plus. dzięki za wizytę ;) pozdrawiam kal.
kall Opublikowano 21 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. myślałam nad tym. jednakże gdy skasuję 'aż', wówczas ta strofa nie będzie miała zbytniego sensu - miała być porkreśleniem uniesienia, w jakim był podmiot liryczny, punktem kulminacyjnym. dzięki że wpadłeś ;) pozdrawiam kal.
Agnes Opublikowano 21 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 widzę Kalino, że Ikar cały czas gdzieś w Tobie siedzi:) wiesz mi się podoba, ma odpowiedni klimat i dobrą pointę. Dość prozatrosko to napisałaś, ale co się będę czepiać:) pozdr. serdecznie agnes PS. nie będzie zadnej górskiej impresji?
kall Opublikowano 21 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 dziękuję Agnieszko ;) Ikar chyba siedzi w każdym, ja go jedynie troszkę częściej wydobywam z siebie a górska impresja będzie... znaczy się już jest - tylko nie tutaj. pozdrawiam kal.
kall Opublikowano 21 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 hmm. nie wiem zbytnio gdzie wstawić te myślniki... niby można wcisnąć tam, gdzie proponuję Amras, aczkolwiek mnie się to jakoś niezbyt widzi :) grunt, że potrafiłaś się tutaj, Julio, odnaleźć ;) dzięki za wizytę i komentarz pozdrawiam kal.
stanislawa zak Opublikowano 21 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 sortując między myślami- podoba mi się baaardzo! pozdra.
kall Opublikowano 21 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2005 dziękuję stasiu :) czyżby był dzisiaj jakiś dzien dobroci dla Kaliny? :) pozdrawiam kal.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 16 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2005 Szanowana Autorko. Ogromnie się cieszę, że potrafisz jeszcze z tego tematu wykrzesać iskrę. Czynność to trudna i pracochłonna. Cieszę się niezmiernie, że potrafiłaś taki temat ująć zgrabnie w tytule. Wysoko zawieszona poprzeczka. I tu za dobrosłowiem postawię kropkę. Nie wiem, czy mam prawo snuć tu się, ale to Tyś mnie tu zwabiła. Poszedłem Twą ścieżką. Wracając do tematu ikarzenia, to starałem się ominąć tę wyeksploatowaną metaforę. Jak widać, poeta zwierzę upierzone, po swojemu latać próbuje. Nie będę plamił Ci mocno strony. Postaram się zwięźle, o co idzie. Bardzo cenię Twą wrażliwość, ale nie podobają mi się błędy logiczne. Pierwszy tego typu znalazłem w trzeciej zwrotce, drugi w ostatniej. Rozumiem, że jedność akcji, miejsca i czasu to przeżytek, ale nie tu. Zauważyłem, że jak pegaz poniesie, to slogany fikają, jak nóżki w powietrzu. Staraj się trzymać mocno wiersz za grzywę. Szczególnie tę od strony logicznej. Aha, wiem, "poszukuje się tylko skarbów", "jak zachód, to tylko słońca", "leci się jeno do Ciebie", "tańczy - tylko walca albo tango", a najlepiej jakby jeszcze były białe, "sprzedawca to tylko przydrożny najlepiej w przydrożnym butiku". Wobec prostolinijności zakończenia "bezskuteczność" jest niepotrzebna. Próbowałem poprawić, ale się nie da. Albo nie potrafię. Dziękuję Ci za "szafirowe skrzydła". Zapisałem. Może dane mi kiedyś będzie ich użyć. Oczywiście jeśli tylko na to pozwolisz.
Se Ja Opublikowano 7 Marca 2020 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2020 (edytowane) ćma to nie odpowiedz, to wiersz i to niemal dosłownie Edytowane 7 Marca 2020 przez Se Ja nowa jakość (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się