Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chcę...

Ciebie pokosztować

Z tajemnicą się potykać

Dotykać  wargi miłością

Drugie pożądaniem

Bądźmy dzisiaj Jedno

Rozmawiajmy długo

Ile w nocy oddechu

Aż po zatracenie

Po kres śmierci

Po narodziny

 

Tyle

Chcę ci opowiedzieć

Od zawsze - do świtu,

Od teraz - do wieczności

Od początku świata

Ile w nas pragnienia,

Modlitwy, tęsknienia

Wypełnijmy je sobą,

Tę chwilę stworzenia,  

Jak On Jeden umiał

W jedną jasną noc

 

Chcę…

Pić wodę życia

Pić bez końca Ciebie

Z ust i ud, z ruczaju

Z kaskady pragnienia

Z tajemnicy miłości

Z  tej chwili spełnienia

Z  woli nieistnienia

Zechciejmy umrzeć

Narodzić się znowu

W tę za krótką noc

 

Chcę…

Rumienić się z Tobą

Bez wstydu i winy

Tyle nasze pragnienia

Chcą sobie opowiedzieć

O absurdzie istnienia

Oddech tobie oddaję

Twojego nie zwrócę

Nie chcę żyć bez niego

Niech będą jednym

W tę za krótką noc

 

Chcę…

Przypomnieć sobie

Pokolenia Adama

Poczuć smak stworzenia

Które w nas pulsuje

Drży na twojej skórze

Na szczytach latarni

Nęci  fiordem zatoki,

Portem który karmi

Pół-nocnego rozbitka

Tej za krótkiej nocy

 

Chcę…

Z tobą rozmawiać

Słowami, których nie ma

Bądźmy winni niewiedzy

Takimi nas stworzył

Po to nas otworzył

Byśmy w jednej iskierce

W duszy poniewierce

Chcieli świat urodzić

Poczuć się

Jak On

 

Chcę…

Ciebie smakować

W wodzie oceanu

I w taninach czasu

W zapachu przestrzeni

W tej radości raju

Tak łaknę, tak ciebie

Tak słodycz, sól i zaczyn

Bez chwili wytchnienia

Chcę w tobie tonąć

W tę za krótką noc

 

Chciejmy

Czas zatrzymać

Bo kiedy świt przyjdzie

Tajemnice skradnie

A po śmierci nocy

Z naszego spełnienia

Tęsknota się narodzi

Rozmawiajmy długo

W pięknej pantomimie

Jak człowiek potrafi

Gdy kocha i pragnie

        * * *

 

Opublikowano

@LessLove  

To wiersz, który świadomie łączy trzy porządki: erotyczny (ciało, dotyk, smakowanie), mistyczny (woda życia, stworzenie, „Jak On”, modlitwa) i kosmiczny (czas, wieczność, początek świata).

A do tego przypomina współczesną „Pieśń stulecia”. W Carmen Saeculare Horacy przemawia w imieniu wspólnoty, celebrując ład świata i odnowę epoki. Ten współczesny wiersz jest natomiast bardzo osobisty. To raczej pieśń dwojga ludzi niż pieśń całego świata.

Oba utwory łączy jednak coś istotnego: opierają się na powtarzalności i rytuale słowa. U Horacego powracają wezwania i modlitwa, tutaj powraca jedno słowo:

„Chcę…”

I właśnie ono staje się osią całego utworu – nie tylko wyraża pragnienie, lecz buduje rytm, nadaje tekstowi charakter hymnu i sprawia, że kolejne strofy brzmią jak litania miłości. Piękny wiersz! Pozdrawiam.

Opublikowano

@Alicja_Wysocka Aż boję się przypalić Twoją sukienkę. Przepraszam, jeśli rozpaliłem ogniem Twój rumieniec. I ja się rumienię, ale bez wstydu. Dziękuję za przeczytanie z ryzykiem oparzenia.

@Benjamin Artur Bardzo dziękuję za tak piękny komentarz. Napisałem bardziej człowiekiem, mężczyzną, niż konsumentem kultury, chociaż jako kulturoznawca wiem, że porusza struny, o których wspominasz. Przyznaję, że czekałem z tym "hymnem" długo, aż mnie prawie nie rozwalił. Jest pierwszy tak śmiały, sam się dziwię sobie, ale nie czuję się winny, bo nie jestem własnym dziełem :-)

Opublikowano

@Gosława Domyślam się, bo brakowało racjonalnych i nieracjonalnych podstaw :-) Taka jest moja prawda serca, ducha, mężczyzny. Napisałem ten wiersz około miesiąca temu i... nie odważyłem się opublikować. Jestem "grzesznikiem", mężczyzną kochającym kobiety za kobiecość, jestem dzieckiem Tajemnicy, którą różnie nazywają, a wszyscy jesteśmy błądzący. Eros i Agape drży pod skórą, pomimo wieku, który powinien bardziej schłodzić namiętności...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Podejrzliwość jest dobra Dziękuję Ci za przeczytanie

Opublikowano

@LessLove teraz to już się reklamujesz 

Ja jak niewierny Tomasz nie uwierzę jak nie zobaczę

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Już Ty lepiej o wieku nic nie mów bo od jakiegoś czasu chyba przechodzę kryzys 

Albo to początek menopauzy albo te nerwy to za wysoki kortyzol 

Tak czy siak nie jest dobrze

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove teraz to już się reklamujesz  Ja jak niewierny Tomasz nie uwierzę jak nie zobaczę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Już Ty lepiej o wieku nic nie mów bo od jakiegoś czasu chyba przechodzę kryzys  Albo to początek menopauzy albo te nerwy to za wysoki kortyzol  Tak czy siak nie jest dobrze
    • „Kiedy umiera nadzieja, przynajmniej wiadomo, na czym się stoi.”   Najtrudniej jest uwierzyć. Dać się nabrać i wodzić za nos. Próbuję bardzo powoli, zanurzyć się w zupełnie nieznanym bukiecie zapachów. Pachnie zwyczajnie. Kwiatowo, lekko ziemiście. Lecz jest to ziemia  muskana wiatrem przedwiośnia. Spulchniona wsparciem dziesiątek słów. Rozkopana nie dla ciemni grobu  a dla oddechu. Z czym mi się kojarzy ten zapach? Z nowonarodzonym czasem. Materią ukrytą gdzieś pod sercem. Na dotychczasowych ugorach, ptaki zrzucają nasiona. Spadają w wydrążone łzami leje  jak zapalające nowe życie bomby. Płożą się łąk serpentyny, zarastają ziemne groby bezimiennych klęsk. Grobowce paraliżów sennych. Dobre wspomnienia dostały skrzydeł. Odleciały jak pocałunki. W przestrzeń wypełnioną tylko Tobą. Tak ciężko jest teraz siedzieć bezczynnie w samotnym obozowisku opodal szczytu. Słysząc Twój głos między zboczami, skąpanymi w tęczowym lśnieniu śniegu. Wołasz mnie po nagrodę. Bym Cię zdobył. Najtrudniejszą z możliwych tras. Szlakiem pewnej porażki. Wyglądam w czerń lodowych rozpadlin. Żadnego pościgu za plecami. Ale może ktoś już tam był. Zostawił chorągiew triumfu. Zdobył wszystko. Wiszę na łascę górskiej ściany. Na chybotliwym ostrzu czekana. Doby przeszły płynnie w miesiące. Te przejdą w lata. Umrę tu w zapomnieniu. Będę wiecznym drogowskazem  dla innych śmiałków. Z pewnością przejdą ich setki. Zmierzch znów zatruwa myśl. Powoli tracę czucie. Halucynacja. Ostatni film. Łzy zamarzają  w oczach pozbawionych sensu. Potrzeby życia. Jak zawsze. Rezygnuję w ostatniej chwili. Posiedzę tu do końca. W złudnym cieple wspomnień. Moja kurtka zostanie tu jako kolorowy kamień. Twarz wyrzeźbiona  z lodu i wściekłego wichru. Rozleci się w pył. Jak miłość, której nie warto zdobyć.       
    • @Gosława Domyślam się, bo brakowało racjonalnych i nieracjonalnych podstaw :-) Taka jest moja prawda serca, ducha, mężczyzny. Napisałem ten wiersz około miesiąca temu i... nie odważyłem się opublikować. Jestem "grzesznikiem", mężczyzną kochającym kobiety za kobiecość, jestem dzieckiem Tajemnicy, którą różnie nazywają, a wszyscy jesteśmy błądzący. Eros i Agape drży pod skórą, pomimo wieku, który powinien bardziej schłodzić namiętności...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Podejrzliwość jest dobra Dziękuję Ci za przeczytanie
    • A, to Kaziulo powiada: gęgawa na wagę gada i w Opolu, i za kota.   Ratata, a Tatar?      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...