Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pewnego razu dawno dawno temu
zapewne dobrze znana wszystkim
żyła sobie pewność pewna siebie

 

na przekór dobremu i złemu 
nie mają tego zapisane żadne dyski
dotyczy to się mnie i również ciebie

 

pewność jej znana była światu całemu
zjadana była talerzami nie pomijać miski
smarowana masłem  na czerstwym chlebie

 

dziś powiem tylko tyle jej i jemu
pewność to grunt niebezpieczny i śliski 
czasami pomoże czasem nie w nagłej potrzebie 
 

Opublikowano (edytowane)

@Wiechu J. K. Bardzo udany wiersz, pozostawia dużą swobodę interpretacji. Odczytalabym go dosłownie lub o wierze, samym peelu, traumie,  o miłości. Pewnie ktoś znalazłby tu jeszcze inny,  własny" dziurawy kapelusz ". 

Tu, dla mnie,  chodzi w wierszu o to, żeby nie zdejmować kapelusza. Chodzi o to, żeby przestać udawać, że nie przecieka. Dla mnie to sama świadomość tego, że życie czy też codzienność, uczucie, pisanie robi codziennie małą dziurkę. Po jakimś czasie kapelusz stanie się sitkiem. Ten kapelusz czasem chroni przed słońcem, a  czasem przemakamy. Chodzi o to, żeby mieć tego świadomość i iść dalej.

U mnie taki odczyt. Dziękuję,   poruszył.

 

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...