Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Och dziękuję za czytanie !!!

 

To mój dom jest i schodki z balkonu do ogródka, którymi boso sobie schodzimy.

Wczoraj miałam dzielnych panów strażaków, którzy uratowali żmiję :)

Fantastyczni, dzielni ludzie, którym z tego miejsca składam ukłony. 

 

 

 

Dziękuję:)))

Dziękuję @Leszek Piotr Laskowski @piąteprzezdziesiąte 

 

 

Miłego dnia :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Troszkę niepokojąco podnosi głowę jakby gotowa do skoku, gdy się do niej zbliży, też tak jednak pomyślałam, że pomimo niezwyklej atrakcyjności, jednak nie ;)

Ja ją znalazłam, wiesz? Tuż pod suszarką z praniem. 

Dziękuję, pozdrawiam:)

 

Taki mamy instynkt, kiedyś ludzie nawet więcej się bali, bo przecież latem chodziło się wszędzie boso 

Dziękuję pozdrawiam:)

Miłego dnia dziękuję @Benjamin Artur

@Poet Ka @Berenika97 @Gosława @Marek.zak1

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie mogłaby zanim jeszcze nie zrobi zbliżenia i najlepiej tak, by można było zobaczyć, czy źrenice są pionowe jak u żmii czy okrągłe jak u zaskrońca. (zwykle spotykamy jednak zupełnie niegroźne zaskróńce).

Dziękuje, pozdrawiam :-)

Opublikowano

Przepiękna żmijka :)) Stary piechur mi opowiadał, że do ataku się przygotowuje dopiero zwinięta w kłębek. O w takiej pozycji jak na zdjęciu (z Gór Sowich). Ona naprawdę wiele potrafi znieść, kiedyś mi całą sesję zdjęciową pozowała (nie ta czarna tylko szara z zygzakiem)... była bardzo cierpliwa. Uwielbiam patrzeć na zygzakowate, ale żywe... ostatnio (tydzień tremu) schodząc z Hali Rysianki znalazłam martwą, rozjechały ją jakieś pojazdy... wielki żal.

Dobrze, że o niej piszesz, i o tym, że są ludzie, którzy potrafią ją zabrać z miejsc dla niej niewskazanych w ich naturalne środowisko.

 

Pozdrawiam :)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Moja była łagodna również, ale po prostu nie powinno się podchodzić zbyt blisko. Tak jak my mamy swoją bezpieczna strefę.

Ona zapewne widziała mnie wiele razy wcześniej,tylko ja jej nie, a w ogródku zwykle chodzimy boso, w tym dzieci, dlatego tak jak piszesz, jej miejsce jest gdzie indziej.

Rysianka i Lipowska to moje ukochane miejsca, które zwykle odwiedzam co jakiś czas z rodziną. Krokusy cudownie tam kwitną. Możliwe, że widziałyśmy się w górach i tego nie wiemy :)

Z Bielska jestem. 

Pozdrawiam serdecznie 

 

 

PS. Co do rowerów to o to najbardziej mi chodziło. Mnóstwo rowerzystów mknie z góry na dół i ginie wiele jaszczurek, żuczków, żmii, zaskrońców. U mnie miała spokój moja piękność. O to właśnie mu chodziło, 

U nas bardzo deweloperzy wbijają się także w krajobraz, dosłownie giną te szerokie pasma zieleni w oczach. Wszystko staje się zaplanowane architektonicznie i zwierzęta wypychane są takE na zewnątrz tego pasa do takiego no cichego ogródka w podmiejskim krajobrazie. 

Dziki to już stałe ostatnio, a ich nie chcą łapać.

 

Miłego dnia

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...