Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@LessLove To mocny i dosadny tekst, wiele kontrastów ...Odbieram ten wiersz rodzaj  słowa na kamieniu,jako  ostatnie wersy atramentem na papierze poety. Kluczowym motywem jest tu jego geniusz i niewidzialność - mierzył gwiazdy a skończył samotnie w komunalnym grobie. Żył cudzym życiem,  ale nie po zostawił " ni pieśni" .Można tu wyczytać, że prawdziwa poezja to " cuda z banalnej piesni". Całość  jest nie tylko melancholijna ale także ostrzega i wywołuje podziw. Ten poeta nie tylko " wyjmował " piękno  ze śmietników a  przede wszystkim zapomniał  uratować siebie i swoją spuściznę.  Ostatnie dwa wersy świadczą o tym, że oddychał tym aż do śmierci,  lecz nikomu tego nie pokazał.  Tajemnice zabrał do grobu .

Dzięki, że przypominasz żeby nie tylko grzebać, ale i zostawiać to, co nasze. 

Pozdrawiam 

Opublikowano

@wiedźma  Wnikliwa Czarująca, jak zwykle rozbierasz rzeczy dokładnie. Dziękuję. 

Poeta żywi się głównie poezją, cudzą i własną, a w składzie krwi z pewnością jest widoczna ta dieta, tylko brak odpowiednich odczynników - kwestia czasu. Na razie nauka zajmuje się ulepszaniem rakiet balistycznych :-) Serdecznie Pozdrawiam

@Charismafilos Już rozpoczął turnus "wiecznego odpoczynku", to dobrze mu zrobi :-)

@violetta Natchnienie może wymagać różnych mediów ciecze, używki i... muzy - KOBIETY (znów oburzę Domi?) 

Opublikowano

@LessLove

 

Świetny, słodko-gorzki obraz poety-archeologa codzienności. Piękny jest ten kontrast między sięganiem gwiazd a „banalną pleśnią” osiedlowego śmietnika. Jest w tym wierszu przejmujący tragizm - postać kogoś, kto ratował od zapomnienia cudze historie i nadawał im nowe życie, samemu odchodząc w całkowitej anonimowości.

Gry słowne i zderzenie poetyckiej wrażliwości z bezduszną prozą życia robią ogromne wrażenie. Zostaje w pamięci na długo.


 

Opublikowano

@Berenika97 Dziękuję Ci, Ber. To fragment większej całości połączonej tematem dziedzictwa po poecie, zbyt długiej na raz, ale obiecuję kolejne elementy układanki :-) 

@Charismafilos Prawda, bo wygrzebywał to, co pogrzebane... A obiecuję drugi podobny drobiazg para poetycki na temat schedy po poecie "SECOND HAND". dziękuję za to spostrzeżenie. Serdecznie Pozdrawiam.

  • LessLove zmienił(a) tytuł na BYŁ RAZ POETA
Opublikowano

Odbieram ten wiersz jako bardzo liryczny, ale tez i bardzo smutny. To przejmujące, gdy trud i piękno istnienia nie pozostawia widocznego śladu - dlatego często o ten ślad też trzeba zadbać, choć to mało poetyczne...

Czy ten wiersz ma jeszcze jakiś ukryty przekaz, drugie dno...?

 

 

Opublikowano

@WarszawiAnka Taki jest, ironiczny i smutny. To wynik obserwacji znajomych - poetów, którzy tak zakochali się w słowie, głównie własnym, że grzeszyli zamykaniem oczu na cud dnia powszedniego i spotkanie każdego/ przechodnia. To... świętokradztwo.

@.KOBIETA. Z(a)liczanie kobiet nigdy nie było w moim stylu. Wierność zakochanej kobiecie jest dla mnie święta... A wierność Tej kobiecie cudowna duchowo, a nawet... podniecająca, wobec pokus świata (innych kobiet).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli ułudne, co wypełniają mą duszę. Myśli płoche, co wypełniają mą pustkę.   Jeszcze rankiem, w kroplach rosy, miałem w sobie las. Jeszcze rankiem, nim świt spojrzał, miałem w sobie żar.   Teraz, odkąd bliżej jest południa, staję z dala od wszelakich wygód.   Teraz, kiedy bliżej jest już nocy, staję z dala od wszelakich uciech.   Jestem mędrcem, co porzuca siebie. Staję w okowach własnych lęków.   Teraz tylko modlę się do Pana. Teraz tylko Pana błagam.   Myśli ułudne, co wypełniają mą duszę. Myśli płoche, co wypełniają mą pustkę.   Wieczorem siadam u Twych bram. Lecz Ty nie zauważasz mnie.   Może to ten habit, może pustka, a może pycha, którą tak gardzisz.   Przez nią jestem niewidomy. Przez nią jak pijany błądzę.   Teraz, odkąd bliżej jest południa, staję z dala od wszelakich wygód.   Teraz, kiedy bliżej jest już nocy, staję z dala od wszelakich uciech.   Teraz tylko modlę się do Pana. Teraz tylko Pana błagam.  
    • „Puste pisanie”   Można tworzyć, co myśl niesie, i się marnie przyzwyczajać, głupoty pisać i brednie lub w poezji się upajać.   Niektórym lekko przychodzi piórkowa ciągłość wenami. Otwiera się im zasuwa za literackimi drzwiami.   I wierszem, jak grochem, sypią z poetycznego koszyka. Innym, w słów ograniczeniach, twórczy mózg się wciąż zamyka.   Może każdy – wszystkim trzeba – próbować swego bazgrania, czuć się poetyczną bestią w możliwości przekazania.   Można pisać też o niczym albo pisać – do niczego. Pięknie, pismem ozdobniczym, – ale bez sensu większego.   Leszek Piotr Laskowski  
    • @Berenika97 dzięki za czytanie i komentarz,  Pozdrawiam serdecznie kredens  @LessLove dzięki za pochylenie się nad moim wierszykiem Pozdrawiam serdecznie kredens 
    • Poet Ka Andrzej P. Zajączkowski andrew Kwiatuszek Waldemar_Talar_Talar Leszek Piotr Laskowski Wiechu J. K. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam:)  
    • @karenka ... kolejny świt podarowany   chyba nie będzie zmarnowany   uśmiech w lustrze zapowiada to będzie dzień nie lada   Kołobrzeg czeka także się uśmiecha  ... Pozdrawiam serdecznie miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...