Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Podłoga zawsze brudna

A właściwie chwilowo czysta 

Piętrzą się stosy ubrań 

Nikt nie układa w szafach

Po co

Za chwilę i tak wyciągnięte na grzbietach będą się włóczyć po ulicach ławkach autobusach 

powtarzalność codzienność zmusza

do niechcenia 

 

Podłoga chwilowo czysta

The floor od temporarily clean 

Podlaha je dočasné čistá 

Der boden ist vorübergehend sauber 

Pol vremienno ubran 

Itd.

Wszędzie 

Chyba że podłogi nie ma

 

Upijam się lampką wina 

Dla ukojenia 

Nie degustuję

Myślę 

Jakiego ona ma fajnego faceta 

Też bym takiego chciała 

Ale mój to atleta

Tylko własnego ciała 

 

 

 

Opublikowano

@Stary_Kredens

 

Ten wielojęzyczny refren "podłoga chwilowo czysta" to świetny pomysł, pokazuje uniwersalność tej codziennej "niechcianej" rutyny w różnych kulturach i językach jednocześnie. Podoba mi się przejście od pozornie banalnego opisu bałaganu do gorzko-zabawnej puenty o "atlecie własnego ciała" - ten autoironiczny żart jest super! Wiersz dobrze oddaje zmęczenie codziennością.

Opublikowano

@Berenika97 właściwie końcowy fragment w moim zamiarze jest inny. Zmęczona kobieta pijąc samotnie lampkę wina myśli o facecie koleżanki . Bo jej mąż czy partner  pomaga, ,wyręcza, robią coś razem, a jej facet zajęty jest tylko sobą , choć sił mu nie brakuje. Dlatego gorzko tamtej zazdrości. Podłoga jest symbolem , owszem tych codziennych prac, które nie mają końca. Widziane to jest oczywiście tu oczami kobiety. 

Dziękuję i pozdrawiam 

Kredens 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

tak samo jak chwilowo jest obiad, chwilowo kwiaty są podlane... chwilowo... z czasem coraz mniej się chce tych "chwilówek". Dziwna jest konstrukcja domu i chyba jeszcze trochę czasu minie zanim się te "chwiówki" rozłożą... sprawiedliwie. Póki co ciekawie jest obserwować zmieniający się świat, który w drodze do zmiany się dzieli... coraz mocniej... co zupełnie mnie nie dziwi.

 

Pozdrawiam :) 

Opublikowano

@Natuskaa tak świat się zmienia, ludzie młodzi podchodzą do tych spraw bardziej partnersko, bowiem współczesne kobiety są bardziej wyemancypowane, ale często jeszcze pokutuje dawny model - kobieto do garów. Inna sprawa  ze nikomu za bardzo nie chce się tych prac, mężczyznom chyba bardziej . Dziękuję za czytanie 

Pozdrawiam serdecznie kredens 

Opublikowano

@Stary_Kredens ogólnie to tylko potwierdza twierdzenie( parafrazując trochę 2 zasadę termodynamiki )  że świat dąży do chaosu (entropii) a tylko kobiety starają się go trochę uporządkować

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • choć w marzeniach naszych dziadków królowały niemal zawsze łącząc się już samą nazwą w symbolice jednoznacznej   te spódniczki w grochy w paski te w różyczki w inne kwiatki gładkie w fałdki plisowane fatałaszki fraszki szmatki   dzisiaj są na drugim planie bo choć czasem też się przyśnią jeszcze niejednemu panu to najczęściej niemal wszystkie   rozwiewają się nad ranem gdy pań większość na zad wciągnie zwykle nieźle spasowane tradycyjnie męskie spodnie   które często w tym przypadku miast okrywać eksponują kształty często aż zanadto jawnie mężczyzn prowokując   chociaż wiele z pań zaprzeczy żachnie się na takie zdanie jednak większość zwykle cieszy gdy mężczyzna zerka na nie
    • @Tajemnicza9723 Ja też nie potrafię, dziewczyna do dziewczyny - to mi nie pasuje :)  
    • @Stary_Kredens ogólnie to tylko potwierdza twierdzenie( parafrazując trochę 2 zasadę termodynamiki )  że świat dąży do chaosu (entropii) a tylko kobiety starają się go trochę uporządkować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Miało być piwo, zwyczajnie, bez planu, a tu nagle „randka” wyskoczyła z ekranu. Ja trochę zdziwiony, Ty w lekkiej panice, jednak oboje śmialiśmy się z tej różnicy.   Ty: pani od planów, menu i finansów, ja: od uśmiechów, żartów i romansów. Pytałaś o piwo, wino i przekąski do tego, a ja wiedziałem jedno: chcę spotkania Naszego.   „Czy ja Cię podrywam?” – sam siebie zapytałem, bo chyba za bardzo do ekranu się uśmiechałem. A Ty powiedziałaś coś tak niespodzianego: że dawno nie czułaś już czegoś tak miłego.   Pytałaś, czy w tym wieku jeszcze tak wypada, czy serce nie powinno już spokojniej gadać. A ono nie pyta o lata i daty, czasem tylko przypomni, że świat jest bogaty.   Bo motyle nie patrzą na metrykę człowieka, przylatują ot tak, choć nikt na nie nie czeka. Nie pytają o plany, rozsądek czy czas, pojawiają się cicho i zmieniają coś w nas.   Za oknem wiatr gwizdał, deszcz wybijał swój rytm, ja kończyłem wieczór z myślą: „to jest to, to ma byt”. Więc pakuj walizkę, muzykę weź ze sobą, ja zabiorę ciekawość, by odkryć Cię na nowo.   A jeśli ktoś spyta o atrakcję tego dnia, powiem: nie piwo, nie przekąski… lecz ta dziewczyna, co motyle w brzuchu ma.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...