Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

104. Kruki przyleciały przed świtem

(narrator: mieszkanka Cyropolis)

 

1.

 

Krzyk przeciął mrok
jak nóż,
który długo ostrzono.

 

2.

 

Wiedziałam,
że to się stanie.
Nie wiedziałam, jak brzmi.

 

3.

 

Niektórzy jeszcze spali.
Bogowie bywają
okrutnie praktyczni.

 

4.

 

Noc oddawała echo
zbyt długo,
jakby nie chciała go zatrzymać.

 

5.

 

Mój brat wrócił.
Na włóczni miał
czyjeś srebrne bransolety.

 

6.

 

Nie zapytałam,
czy zabił.
Nie zapytał, dlaczego płaczę.

 

7.

 

Powiedział:
„wygraliśmy”.
Brzmiał jak dziecko.

 

8.

 

Nad ranem
kruki przyleciały
wcześniej niż słońce.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Emocje, jakie niesie Twój tekst są uniwersalne i ponadczasowe.

Dla narratorki - kobiety wojna nie jest zaskoczeniem - była „długo ostrzona”, napięcie narastało od dawna. I o ile umysł może się przygotować na fakty, to ciało i zmysły nigdy nie są gotowe na fizyczne doświadczenie grozy.

 

Ciekawa jest ta strofa - „Niektórzy jeszcze spali. , Bogowie bywają , okrutnie praktyczni.” - jakby

śmierć we śnie jest z jednej strony formą litości, z drugiej - dowodem na bezduszny pragmatyzm wyższych sił.

 

Powrót brata nie przynosi kobiecie ulgi ani radości - staje się dowodem na to, jak wojna deprawuje i niszczy ludzką psychikę. Brat przynosi łup zdjęty prawdopodobnie z martwego ciała.

Między rodzeństwem wyrasta mur traumy. Pytania są zbyteczne, bo odpowiedzi są zbyt straszne, by wypowiedzieć je na głos.

 

Brat ogłasza, że „wygrali”, ale brzmi „jak dziecko”. Ten dysonans pokazuje, że pojęcia takie jak „zwycięstwo” czy „chwała” tracą rację bytu w zderzeniu z rzezią i grabieżą.

 

Na końcu przylatują kruki - symbol padlinożerców, śmierci i pola bitwy. Fakt, że pojawiają się wcześniej niż słońce, niesie miażdżące przesłanie- po tej nocy nie ma już nadziei. Świt nie przynosi wybawienia, a jedynie obnaża pobojowisko. Zwycięzcą nie jest żadna z walczących stron, a jedynie śmierć.

No i na koniec znowu napiszę, że to fascynujący tekst i bardzo lubię jego symbolikę i przesłanie!

 

Słowa stały się ciężkie,

jak te bransolety.

Nie dźwignęliśmy ich  razem. 

 


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...