Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b Bardzo szczery wiersz o życiu pod górkę, w którym trud i porażki nie są przedstawiane jako przekleństwo, ale jako droga do zdobycia doświadczenia.  Świetne jest zakończenie - przejście od tęsknoty za łatwością do dojrzałej konkluzji, że zdobyte "przez trudy, znoje" doświadczenie stanie się własnością, którą można świadomie wykorzystać. To ładna puenta: trudne życie, ale mądrość z niego wyniesiona, jest tym, co naprawdę zostaje.
    • @wiedźma   Piękne studium trwania i czekania. Niesamowicie oddany jest stan zawieszenia i tęsknoty. Fragment "jestem , pół słowem , pół ciszą , pół Tobą, pół sobą" idealnie punktuje to uczucie wewnętrznego rozdarcia.Wiersz czyta się niemal jak szept – z każdą kolejną strofą robi się coraz ciszej i ciemniej, aż na końcu zostaje tylko naga skóra i to jedno, najważniejsze słowo: "bądź". Niezwykle piękna liryka.     
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Łukasz Jurczyk   Narratorka relacjonuje wydarzenia chłodno, z dystansem.  Wojna w jej opisie jest surowa, brzydka, pełna niedopowiedzeń i ciszy, która krzyczy głośniej niż same słowa. Bardzo sugestywne obrazy - świetne! 
    • Na kanwie linii melodycznej: "The house of the rising sun" Tekst powtórkowy.           tam hen w oddali horyzont jest co kiedyś czystym on był blask słońca plugawić zaświtał mi cel brudny pokrył mnie pył   serca mam cover on umysł tnie spadam jak kamień na dno dostrzegam o zmroku możliwość tą jak słodkie może być zło   apetyt większy niedosyt też pragnę wciąż więcej ja wiem aż pomyślałem wzmacnia mój świat nie gardzę tym ciastkiem o nie   spoglądasz z nieba na cały ten kram tak błądzić każesz mi wciąż dlaczego nie zmienisz coś w życiu tak bym brud odrzucił ja w kąt   czemu ty pragniesz bym kochał zło wszak miłość w tobie aż lśni mógłbyś pomóc lecz milczysz znów proszę wytłumacz to mi   biadolę znowu nad losem wiem tak bardzo skrzywdził mnie świat a jeśli to bagno w którym tkwię pogłębiam już sam wiele lat   miałem dzisiaj znowu ten sen te ślady w tym świecie znów są a ja w nich idę choć brak mi sił by ujrzeć rodzinny mój dom     matka na progu czeka już tam synu jak dobrze żeś tu chciałem przepraszam powiedzieć jej płakałem nie rzekłem tych słów      niedługo przestanę zbliża się czas okienko z kratą tu jest o świcie na wolność mam stąd wyjść wschód słońca zakończy tę pieśń  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...