Napisałam historię we śnie.
Płynęłam między półkami.
Ciepły uścisk książek.
Litery przytuliły policzki,
kropki zapisały twarz.
Poranna rosa na czole.
Powolne wybudzenie.
Metafory zaczęły narzekać.
Może to letnie przesilenie?
Bezokolicznik... stuka i szuka
Do drzwi niechęci
puka i puka
coś z jelit,
jego brzuch burczy.
Napisałam historię.
Odbija się czkawką rzeczownik
niestrawnością mianownik
Gdzie się podział czasownik???