Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

w czerwcu 

 

długo się rozpuszczała

 

ale najpierw po latach 

usychania odżyła 

kiedy on jej umarł 

 

z butelką w ręce 

to wtedy złapała ją tamta 

żeby nie puścić do końca 

 

długo się rozpuszczała

 

znaleźli ją w czwartek 

ale mówili że nie widzieli 

jakoś od soboty 

 

długo się rozpuszczała 

 

co roku o tej porze 

przez pięć dni palę

dla niej świeczkę

 

 

 

 

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

 

 

 

To, co opisuje wiersz, zdarza się, gdy żyjemy samotnie. Czy to przeraża? Trochę tak, trochę o tym nie mówimy, ale bardziej chyba może przerazić tego, kto pierwszy zaglądnie po jakimś czasie.

Niezwykle przejrzysty i jasno wyrażony wiersz, Czarku, co jest formą moim zdaniem w tym przypadku wyrażenia szacunku wobec osoby zmarłej i tajemnicy, która otacza w gruncie rzeczy każdą śmierć.

Świeczkę palimy, oczywiście, tłumaczymy to często w sposób religijny, ale po to, by zabić zapach.. Zapach podobno najbardziej pozwala wrócić pamięcią.

Świetny wiersz.

Opublikowano (edytowane)

@Czarek Płatak... Czarek... piszesz o życiu, krótko, ale to, o czym piszesz, mogło trwać latami.

Ta, która... długo się rozpuszczała... to cholernie bolesna metafora.

Czuję tu/ czytam rozpuszczanie - topienie własnego życia w alkoholu, przykład już ktoś dał... 

Sam opis, może być szukaniem zrozumienia, dlaczego właśnie tak poszło.
W puencie zapalana świeczka i dobrze.! to swoiste rozgrzeszenie dla "rozpuszczonej".

Mocna treść. Ja jednak, życzę słońca na drogach.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...