@Gra-Budzi-kaInformacyjnie, to wiersz "z życia wzięty", o znajomym z mojego portu. Zmieniłam tylko imiona. A suczka chorowała na babesziozę (choroba odkleszczowa). Już jest wesoła, jak dawniej. Mówiąc szczerze my też myśleliśmy, że to on jest chory. Tak długo go nie było.
Dziękuję wszystkim za komentarze.