Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

BYCIE?

 

Spiekota myśli doskwiera bólem obszernym.

Siląc się na odruch istnienia,

filtruje powietrze zalane dymem.

Będąc jedynie,

nie chcąc nie być jednocześnie, 

stwarzam pozory przyczyny i skutku, 

które ponoć mają mnie uczynić lepszym, godniejszym, potrzebnym…

Konflikt narasta gdy niebyt równie silną wolą,

co potrzeba bycia,

trzepocze się po spłaszczonej linii zatartej świadomości,

katatonią stóp i dłoni nagradzając.

Jakże nie być skoro dzień następny ciekawskim okiem łypie zza rogu dnia każdego nowego,

tłocząc nadzieje jak silikonowe wężoidy,

wypełnione gazem,

upychające ostatnie tchnienie w leżącego w bieli półtrupa.

Wdech…wydech…wdech…wydech…wdech…wydech…….wydech……ydech…..ech…

_____________________________________________________________________

Jakże nie być skoro się jest?

…nie widzieć…nie słyszeć…nie czuć???

Nie być od początku bycia zmienia stan rzeczy,

pozbawiając przywileju bólu świadomości, 

która czyni nas człowiekiem. 

Bycie iskrą w kalendarzu,

która nigdy płomieniem nie rozbłyśnie,

sensu głębszego nabiera z każdą przemijającą sekundą bycia mojego własnego.

Nie być od początku…

Ma sens.

 

GRAHAMOZA

 

 

 

Edytowane przez Grahamoza (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...