Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@wiedźma Głęboki, pełen symboliki wiersz o utracie "Kwiatu Paproci", który sprawiał, że rozumiałaś świat.

On Cię nauczył tajemnic świata, opowiedział o nim, cierpliwie wyjaśnił. On dał Ci imię.

To utrata człowieka, który pozostawił pusty fotel, jak część siebie, ale nie zabrał cudu miłości, którym go dopełniasz w sercu.

Nie jesteście dla siebie widzialni, widzisz swoje dłonie, fotel. Jednak On nadal jest.

Piękny wiersz. Dziękuję.

Opublikowano (edytowane)

@wiedźma... tytuł dla 'zmyłki'.. ;) ciekawe wejście - trzy pierwsze wersy. bo chyba ciągle

szukamy samych siebie... Życie to nie bajka.. albo działa się wspólnie, albo każdy sobie...

ale kwitnienie.. tejże.. gdy peelka niewidzialna, bardzo wymowne.

Dałabym... ból dławi oddech... zamiast.. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Puenta, dla mnie, bez ostatniego wersu. Pozdrawiam i życzę znalezienia tej kwitnącej.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@LessLove  bardzo dziekuję za tak piękny i  wrażliwy komentarz. Dziś pierwszy Dzień Ojca bez mojego  Taty. Trzeba iść dalej, to jedyna droga i nie przestastawać kochać. 

Pozdrawiam

 

 

 

@Poet Ka szczerze przyznaję, że była to długa i trudna  droga. Dziekuję za odczytanie  odzyskiwania  siebie i nie materialnego bogactwa. To właśnie chciałam tu ukazać. 

Usciski🪻🪻🪻

 

 

@Alicja_Wysocka Alu masz rację. To takze wiersz o tym, że po każdej stracie trzeba też odnaleźć w tym siebie. 

Bardzo ciepło pozdrawiam i dziękuję 🪻🪻🪻

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Nata_Kruk To wiersz o budowaniu siebie po stracie. Masz rację - tylko razem na sens. Z drugiej strony trzeba też nauczyć się żyć samemu, gdy nie ma już" razem".Tu chodzi także o moment, gdy " wspólne " się urywa". To boli. 

Jeśli chodzi o wymowność " kwitnie gdy jestem niewidzialna " nie chodzi o moment samej " niewidzialności " tu  jako, że ktoś mnie nie rozlicza i nie ocenia.  Daje mi samej  dojść do tego. Nie poucza  to trzeba tak zrobić , a to tak.To  moment, w którym sama decyduję i nikt mną nie kieruje. Faktycznie może za mało oczywiste. Puenta bez ostatniego wersu także działa. Dla mnie jednak ważne było to, żeby to napisać, ponieważ  w tym fotelu znalazłam Tatę. 

Tytuł jest przerwotny. 

Dziękuję za szczerą ocenę i dokładną analizę wiersza a także za  sugestię poprawek, są dla mnie bardzo ważne.

Pozdrawiam serdecznie, pięknego dnia.

 

 

 

 

@Posem myślę, ze każdy wysiłek jest ważny i potrzebny, nie jest dla mnie ani zmarnowanym czasem ani straconą szansą. Ofiarowanie drugiemu człowiekowi kawałka siebie czy czegoś od siebie leży w mojej naturze.

Bardzo serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

 

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Nata_Kruk przepraszam za bezpośredniość - wyczytałam w słowach komentarza. 

Bardzo mi przykro.

Edytowałam treść, aby była bardziej oczywista. 

Jeszcze raz dziękuję za szczerość, bardzo ją sobię cenię. 

Jeśli kogoś to uraził to bardzo przepraszam. To był zły dobór słowa. Założyłam też, że będzie miało bardziej mityczny niż rzeczywisty wydźwięk.

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@wiedźma

 

Podoba mi się sposób, w jaki odwróciłaś w wierszu klasyczną legendę o kwiecie paproci. Zamiast obietnicy baśniowego bogactwa, te mityczne poszukiwania stają się u Ciebie metaforą bolesnego zderzenia z samotnością i odnajdywania samej siebie po stracie.

W wersie - "Ja szukam oddechu, który brałam za dwoje"- jest ogromny ładunek emocjonalny. Niezwykle mocna jest też puenta - odarcie kwiatu z jego magii na rzecz boleśnie namacalnego "Fotela bez ciała". Sprowadza to całą opowieść do cichego pokoju.

To piękny, intymny tekst o żałobie, oswajaniu ciszy i tym trudnym procesie zauważania własnych dłoni na nowo.

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97  To niesamowite wrażenie czytać taki komentarz. To jest dokładnie to, co chciałam przekazać. Pomysł zrodził się właśnie z legendy. I to prawda w końcu czuję ten spokój. Czuję, że w końcu jestem na swoim torze. Chcę już na nim zostać. 

Bardzo, bardzo dziękuję.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ten tort już został podzielony ale ten podział z pewnym hakiem bo ten kto finansuje festę zapewne się obejdzie smakiem   najwięcej chyba oferował gdyż sercem tych w potrzebie darzył dzielił się hojnie nic nie chował i za to zbito go po twarzy   przyjęcie samo sporo straci obiadkiem będzie tym na stypie i znów kto inny się wzbogaci w Gdańsku volksdeutsche coś pokrzyczą
    • Z r y w    6     Od dawna mawiała - oby do lata - już jest, za domem, ale w łóżku przez sen, nieustanne pod_szepty... Nie zwlekaj, zcałuj żebrzące łono.   Helena dzisiaj jest tym o czym myśli. Kobieta bez dzieci, ale i tak staje się fugą,  gdy wypełnia pęknięcia i próbuje żyć  w symbiozie - osobliwy stan zawieszenia.   W pudełku z wczoraj mężczyzna i ona. Myśli z brzegu kartki są jak mgnienia... czasem rodzą rzeczywistość. Zmierzch wyplata koszyk oczekiwań, tymczasem...   Ka_lina, jedna z wielu i jak zawsze, nie_podległa nikomu, układa zems(s)tkę. Własny nie_gramatyczny podbierak.  Ale, ale... nie tym razem.... bowiem  zegar - mistrz czasu unicestwił słowa.        czerwiec, 2026                     
    • Tajemnica milczenia I   Podejmij je jak sztangę Wydobądź ze środka   Wytrzymaj to napięcie Aż ciszę napotkasz   Melodia Jutrzni II   Płynie ikos, psalmodia Budzą ze snu dźwięki   Nowy dzień się rozpoczął Bogu dajmy dzięki   Klimat refektarza III   Modlitwa, gest i uśmiech Chleb w ciszy rozdany   A milczący brat obok Też przez Boga dany   Moc wspólnoty IV   Trudno czasem z bratem żyć Lustrem jest ci żywym   Ujrzysz wady wszystkie swe Odbiciem prawdziwym   Dar Eucharystii V   Stoją w cichej kaplicy Pod okiem Maryi   Trzy osoby ludzkie Naprzeciw Hostyi   Cud adoracji VI   Kiedy lśni już blaskiem swym Łzą napełnia oko   Serce cicho szlochem drży Wznosząc się wysoko   Zew modlitwy VII   Pobudzony pragnieniem Tęsknotą lub bólem   Zdaje się być wołaniem Za odwiecznym Królem   Dotyk ciszy VIII   Czasem trwa tylko chwilę Bądź jak rzeka płynie   Pokropi lub zanurzy I dyskretnie minie   Rytm pustelni IX   Brzmią Laudesy o świcie Chleb życie i praca   Po nieszporach sen i noc Duch do Pana wraca       *  Powyższy cykl jest owocem mojego pobytu w podlaskiej pustelni w dniach 17-21 czerwca 2026   **  Charmeduła – Krótki utwór wierszowany, zawierający dwie strofy po dwa wersy, z następującą ilością sylab: 7-6 7-6, gdzie wersy sześciosylabowe się rymują.  Pierwsza strofa najczęściej jest w formie pewnej tezy, pytania, druga zaś stanowi puentę do wcześniejszej tezy. Tytuł przyjmuje formę epitetu: rzeczownik – rzeczownik, najczęściej odnosi się do jakieś wartości ogólnej, uczucia, emocji, wrażenia. Podgatunek ten wykrystalizował się na bazie moich eksperymentów w czerwcu 2026.   Pragnę podziękować kilku osobom z koleżeństwa portalowego za Wasze cenne konsultacje i uwagi, dzięki którym powstała definicja, nazwa i mogłem doświadczyć krytyczno-subiektywnego wsparcia. I... zapraszam do eksperymentów nowinkarzy lirycznych, którzy nie boją się reżimu formy ;)
    • Bożeno.. każdy z nas, chyba każdy, wraca do wspomnień... :)
    • @lena2_... piękna modlitwa. Niech nadzieja po upadku, co świt wstaje na nowo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...