Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Orzeł odfrunął

 

Nie żyję wspomnieniami,

to one żyją we mnie.

Choć skromnością nie grzeszę

- butów w nadmiarze,

obrazów bez liku,

książki niedokończone,

myśli splątane

i ta dręcząca jedna

czasem przeczołga mnie.

 

Wtedy spada deszcz.

Deszcz wspomnień

zaczyna się kapuśniaczkiem,

by ulewą się zakończyć.

 

Czy mieli czas by z dzieciństwem się pożegnać?

Pierzyna była wtedy za ciężka,

chociaż na zewnątrz siarczysty mróz był.

Dźwigali więcej niż dzisiaj widzieć chcemy

- odpowiedzialność za przyszłe pokolenia.

W mojej duszy pozostał ich lęk,

mrok skrywany w naszych ciałach,

nogi jak z waty,

ich upór i nadzieja.

Tam musi być bezpieczniej.

 

Zostawili łąki zielone nad Bugiem,

co w legendy obrosły,

by baśnią stać się.

 

Kto dzisiaj o nich pamięta?

Opublikowano

Bardzo lubię takie teksty z życia. I tak też myślę, że nasze czasy z czasem obrosną legendą. Choć tu w sumie Pani mówi o łąkach. To ja jednak pozwolę sobie to inaczej zinterpretować. Ale super wiersz. Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Posem Dziękuję  za zatrzymamie się przy tym właśnie wierszu

…moja mama bardzo dobrze wspominała te łąki…widać nie wszystko idzie w zapomienie

..są miesca skąd nawet Ptak ucieka

…purpurą wije się rzeka

 

to takie moje rodzinne przemyślenia na te „ mroczne „ czasu

….pozdrawiam serdecznie

z Wrocławia

Piękne miasto

@Bożena De-Tre …tak każde czasy z czasem obrastają „ mchem”

to akurat miłe

..i mamy o czym pisać”

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...