Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Budzę się rano: deszcz, czarno za oknem.

Wiatr przechodniom nicuje parasole.

Trzeba na spacer wyjść z psem. Ale zmoknę.

On chyba musi, lecz ja zostać wolę.

„Wyjść albo nie wyjść” pytanie przewrotne.

„Chodźmy. Obsikasz najbliższą topolę.”

 

Pies na to: „Przesadzasz, nie ma dramatu.

Mamy przecież ocieplenie klimatu.”

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...