-
Postów
63 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Gra-Budzi-ka
-
O zmutowanej lewkonii (dwurogiej), popularnie zwanej maciejką
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Limeryki
Po nalewce od Maćka ze Zgierza, dziwne sny nawiedzały rycerza: a to lew konia goni, a to paszcza lewkonii razem z koniem go pożreć zamierza. -
Papuga (tercyna ośmiozgłoskowa)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97Dziękuję bardzo -
Pewnego kleszcza znad Wkry obudził rano zew krwi. Gdzie się ruszy, tam go suszy. No i w końcu zszedł na psy. .
-
Papuga (tercyna ośmiozgłoskowa)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziś tematem jest papuga, którą Janek dostał w spadku. Lecz to jest historia długa: Jan po ojcu, ten po dziadku, teraz odziedziczą dzieci dom, papugę, bez dodatków. No a dzieci? Życie leci, same już testament piszą. Tak to bywa na tym świecie. Od potomstwa dzieci słyszą: Cały dzień bez przerwy gada. My tęsknimy już za ciszą. Żyje od dziada pradziada i nadaje do znudzenia. Tyle wiedzy, że mózg siada. Mnóstwo ma do powiedzenia. Spiszcie raczej jej wspomnienia. -
Krzykaczu nie dawaj upustu swym ustom. Bęben dlatego głośny, bo w nim pusto.
-
Ja jakiś czas temu popełniłam wierszyk o chodzeniu po rozum do głowy. Pozwolę sobie załączyć, choć to limeryk. Pewien półgłówek z miasta Koziegłowy poszedł onegdaj po rozum do głowy. Choć siódmy krzyżyk stuka, on wciąż drugiej szuka - tej z rozumem - główki połowy.
-
Super :)
-
Raz pewien chodziarz, co mieszkał w Łebie, Znalazł się w mieście w nagłej potrzebie. „Ludzie, gdzie toaleta!?” Ruszył niczym rakieta. Mówią, że wtedy przeszedł sam siebie.
-
@Wiechu J. K.Ale zegarek mu wolniej nie chodzi? Chociaż niektórym młodym (np. uczniom rano) zegarki wyraźnie wolniej chodzą :)
-
W domu pana Piotra koło Gołdapi narzuta narzucała się kanapie. Kanapa dość miała i jej nawrzucała. Na gołej kanapie Piotr teraz chrapie.
-
Miała męża chodziarza biegaczka z Piekła. Swą żywiołowością go kiedyś urzekła. Teraz pusto w domu, tylko nie wiadomo, czy małżonek odszedł, czy żona uciekła.
-
W Hornówku, Lwówku, czy w mieście Żary tak samo chodzą wszystkie zegary. Zegarek Korzeniowskiego chodzi wolniej. Dlaczego? On już swoje przeszedł. Nie do wiary!
- 5 odpowiedzi
-
10
-
Kłóciły się damy w Wersalu, która w każdym najlepsza calu. Księżna de B. wygrała, bo w swej peruce miała więcej wszy*, niż gości na balu. *"Najsłynniejsze przejawy brudu arystokratycznego, o których pisał w 1935 r. historyk medycyny Władysław Szumowski, to pluskwy w łóżku Ludwika XIV i wszy w olbrzymich perukach dworzan, które zabijano za pomocą specjalnego młoteczka na kowadełku." (np. https://wiadomosci.onet.pl/kiosk/brud-smrod-i-bogactwo/k9nel)
-
W sklepie spożywczym w miejscowości Biała jedna musztarda z miodem się zmieszała. Keczup aż oniemiał, raz bladł, raz czerwieniał, a Sarepska z zazdrości zzieleniała.
-
Raz pewien żonkoś z okolic Rosia gdzieś w Puszczy Piskiej napotkał łosia. Łoś poroże zrzucić może, w odróżnieniu od tego żonkosia.
-
Pewnej nocy nad jeziorem Nidzkim (pantun)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Po zachodzie Słońca nad Nidzkim, jakiś czas Wenus świeci jeszcze. Ja na jachcie siedzę z kimś bliskim, meteory na nas lecą deszczem. Jakiś czas Wenus świeci jeszcze, Srebrny Glob po zodiaku chodzi, meteory na nas lecą deszczem, Jowisz bandzie księżyców przewodzi. Srebrny Glob po zodiaku chodzi, a ja nie wiem, czy sen to czy jawa: Jowisz bandzie księżyców przewodzi, a na łące niebieskiej złota trawa. I ja nie wiem, czy sen to czy jawa, że Mars jak Betelgeza się rumieni, że na łące niebieskiej złota trawa, a na brzegu błyska coś w zieleni. Mars jak Betelgeza się rumieni, drzewa w wodzie przejrzeć się starają, a na brzegu błyska coś w zieleni: to świetliki do nas mrugają. Drzewa w wodzie przejrzeć się starają, ja na jachcie siedzę z kimś bliskim, a świetliki do nas mrugają, po zachodzie Słońca nad Nidzkim -
@Ajar41Pewnie nawet "Maluchy" w przedszkolu :)
-
Pewnej stonodze, która mieszka w Sztumie, osiemnastą nogę złamano w tłumie. Chirurg pyta stonogę, o którą chodzi nogę. „Nie wiem, do czterech tylko liczyć umiem.”
-
W Pamiętnej święto dziś Cezaryny, tej co zakałą jest swej rodziny. Szklanki ‘umyła’ w pralce, upiekła dwa zakalce - ‘pamiętne’ będą więc imieniny.
-
2
-
Znudzone wrony dziobami kłapią gdzieś pod Gołdapią i muchy łapią. Zerkają na Zosię, co ma muchy w nosie i wciąż kłapie dziobem pod Gołdapią.
-
2
-
5 kwietnia dzień leśnika i drzewiarza, 7 kwietnia dzień bobrów
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Limeryki
Na Mazurach, w pewnym rezerwacie zatrudnili bobry na etacie. Do pracy się wzięły - pół lasu wycięły. Chcieliście fachowców, no to macie.-
2
-
4 kwietnia międzynarodowy dzień marchewki
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Limeryki
@Berenika97 Pewnie jej mama wiedziała i z krwi ugotowała, bo młodzieniec krewki zasłużył na krwawe zlewki. -
We wsi Marchewki, młodzieniec krewki smalił cholewki do rudej Ewki: „Ależ ja kocham Ewkę! Schrupię ją jak marchewkę!” Lecz nie przewidział czarnej polewki.
-
Limeryk o perzu z okazji dnia chwastów (28 marca)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Limeryki
@iwonaroma dzięki -
U Jerzego w Żytomierzu jeż z łupieżem drzemał w perzu. Jerzy też, tak jak jeż, łupież miał i drzemał w p(i)erzu. G. Budziszewska