-
Postów
143 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Gra-Budzi-ka
-
Kiedy pierwsze krople dżdżu już kapią (pantun)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kiedy pierwsze krople dżdżu już kapią, psy się boją, że na deszczu zmokną. Na nas z drzewa gawrony się gapią, wiatr gałązką puka w nasze okno. Psy się boją, że na deszczu zmokną, wszak oprócz węchu mają dobry słuch. Wiatr gałązką puka w nasze okno, a one słyszą już donośny huk. Psy oprócz węchu mają dobry słuch i instynkt, który im podpowiada, że kiedy słyszą tak donośny huk, to się zbliża burzy kanonada. Właśnie instynkt psom tak podpowiada, że nastąpi drugi akt tej sztuki, że się zbliża burzy kanonada. A ty, gotów jesteś na nauki? Gdy nastąpi drugi akt tej sztuki, w której rządy natura przejmuje, czy gotowy jesteś na nauki? Czy naturę człowieku pojmujesz? Kiedy rządy natura przejmuje, na nas z drzewa gawrony się gapią. Czy naturę człowieku pojmujesz? Zważ, że pierwsze krople dżdżu już kapią.-
3
-
O musztardę w knajpie w Fuledzie prosił klient kelnerkę Edzię: „Jajka na twardo lubię z musztardą”. Ona: „Musztarda po obiedzie”.
-
Jacek z Kasią mieszkali nad nami...
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jacek z Kasią mieszkali nad nami, mieli córkę i syna Tobiasza. Jacek słuchał Pink Floydów pasjami, lecz nie musiał nas za to przepraszać. Jacek był naukowcem, fizykiem, komputer – to niczym druga żona. Kasia robić umiała kolczyki i w ogóle była trochę szalona. Potem na wieś się wyprowadzili, Kasia wiejskie klimaty lubiła. Papierosów zbyt dużo palili. Nikotyna im życie skróciła. Zdaje mi się czasem, że gdzieś z góry muzykę Pink Floydów ktoś rozgłasza. Myślę, że to pewnie Jacek z chmury, lecz nie musi nas za to przepraszać. -
Wpół do lipca (oktawa jedenastozgłoskowiec)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97Od urodzenia pływa żaglówką. Do wody nie wchodzi, ale kocha biwaki, szwendanie się po brzegu i wycieczki po lesie. A my też dużo biwakujemy i codziennie ma zagwarantowane długie spacery po lesie. Ja się w lesie gubię, a ona nigdy. -
Wpół do lipca (oktawa jedenastozgłoskowiec)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1Rozumiem, co to znaczy. Żal i ciągle czegoś brakuje. -
Wpół do lipca (oktawa jedenastozgłoskowiec)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97Tak naprawdę to jest suczka i w czasie deszczu nie wyjdzie z domu jeśli nie musi. Bo ona nie lubi wody. Pływa z nami żaglówką, ale do wody sama nie wejdzie. Taka sznaucerka miniaturka. Ale za to jest wyszczekana. -
Wpół do lipca (oktawa jedenastozgłoskowiec)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Budzę się rano: deszcz, czarno za oknem. Wiatr przechodniom nicuje parasole. Trzeba na spacer wyjść z psem. Ale zmoknę. On chyba musi, lecz ja zostać wolę. „Wyjść albo nie wyjść” pytanie przewrotne. „Chodźmy. Obsikasz najbliższą topolę.” Pies na to: „Przesadzasz, nie ma dramatu. Mamy przecież ocieplenie klimatu.” -
Pomnik poety
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97To prawda. Nawet Osiecką też pewnie częściej odwiedzają gołębie. -
Pomnik poety
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
Przymocowali mnie do cokołu, na asfaltowym placu w mieście. Patrzę kamiennym wzrokiem dokoła. Czy ktoś pamięta moje wiersze? A były niczym motyle pląsy, jak pszczoły, które nad kwieciem brzęczą. Takie jak perły porannej rosy, co deszcz nanizał na nić pajęczą. Mnie do asfaltu przymocowali. Dlaczego tego im było trzeba? Może po prostu się obawiali, że niczym motyl wzlecę do nieba?
-
Pamiętacie starego Leona?
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pamiętacie starego Leona? Palił fajkę i grał na gitarze. No a Krystynę? To jego żona. W jednym grobie leżą na cmentarzu. Leon miał czworo dzieci z Krystyną: Zosia, Aniela, Jasiek i Jerzy. Jerzy w wypadku dość młodo zginął, kiedy pędził pod prąd na skuterze. Zosia za mąż wyszła całkiem wcześnie: czworo dzieci i mąż alkoholik, ale mówią stare baby w mieście, że choć pije, to dobry katolik. Aniela zaś poszła do zakonu. Uczy dzieci gdzieś tam w Kamerunie. Czasem wraca na krótko do domu: cała jest jakby w świetlistej łunie. Jasiek został muzykiem, z talentem odziedziczonym po swoim tacie. Dziś przyjeżdża do miasta z koncertem. .... Starego Leona pamiętacie? -
Pani zięba nad jez. Nidzkim wysiaduje młode, ale nie wiem kto ją wtedy chronić ma przed głodem, bo pan zięba przez dzień cały wyśpiewuje ogłupiały. Przed hałasem protestuje nawet Depeche Mode.
-
Z gniazda ukrytego w zaroślach gdzieś pod Krosnem woła dumna pani słowikowa na wiosnę: Mój mężu szykuj przysmaczki, będziemy mieć pięcioraczki. Dlatego słowicze trele nie są radosne.
-
Mewy i czaple na Bełdanach łowią ryby „na kormorana”: kormorany zaganiają, mewy, czaple im zjadają, a wędkarze złorzeczą z rana
-
5
-
W restauracji pod Wejsunami karmiono gości ślimakami. Goście siedli, wszystko zjedli, bo wszyscy byli bocianami. # W knajpie pod Mikołajkami karmiono gości muszkami. Goście siedli, wszystko zjedli, no bo byli jaskółkami. # W restauracji w Rucianem karmiono gości sianem. Goście nie siedli, lecz wszystko zjedli, bo każdy był tarpanem.
-
Mazury, cud natury? (tercyna)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka @Stary_Kredens @iwonaroma @Berenika97 Dziękuję wszystkim. -
Mazury, cud natury? (tercyna)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wzywają cię lasy i jeziora śpiewem zięby, głosem czajek. Myślisz, że byłeś tam wczoraj, lecz tak ci się tylko wydaje. Pośpiesznie w drogę wyruszasz, przyjeżdżasz i nie poznajesz. Kiedyś była tu głusza, żaby kumkały z wieczora. Co teraz ciszę zagłusza? Ryk motorówek z jeziora, quady wypadły na drogę, skutery wodne też zmora. Wesele w knajpie za rogiem, statek z muzyką płynie. Nie trzeba być ekologiem by wiedzieć na co to wpłynie. Nie deszcz meteorów nocą, z których ta pora słynie, lecz fajerwerki migoczą w tej restauracji nad brzegiem. Spoglądasz w niebo ochoczo: gwiazdy mrugają do ciebie? Czy satelity zza chmury na letnim mazurskim niebie. Ech, Mazury, Mazury, Mazury, im więcej huku, tym mniej natury. -
@Tadeo A propos naleśników - też coś mam (napisałam to na dzień naleśnika - 2 lutego) Miała raz leśniczyna pod Koleśnikami bliskie spotkanie z zielonymi ludzikami. Potem tłumaczyła, że tak tylko śniła, gdy wieczorem zjadła naleśniki z grzybkami.
-
@Poet Ka Też o poecie (z szuflady) Chociaż już zmrok zapada w Łodzi, poeta wiersze miłosne wciąż płodzi. No tak, ale raczej jest płodny inaczej, bo z dziewczynami mu coś nie wychodzi. # Jeśli przy niżu demograficznym, chcesz być poetą patriotycznym, wybierz inną metodę, bo na dziewczyny młode nie działa gość tak psychodeliczny.
-
@Poet Ka Hello!
-
@Poet Ka Mnich z klasztoru Kartuzów w Valldemosa twierdził, że hoduje jakieś precjoza. Gdy przyszło lato, to wyszło na to, że to mniszek lekarski i mimoza.
-
@Poet Ka W Katowicach do znanego dentysty przyszedł artysta: - Ja w roli asysty. - Blagi nie znoszę, na fotel proszę. Brak mi tu solisty, a nie statysty.
-
Spotkanie po latach
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_WysockaDzięki. Trafna uwaga - właśnie pustka: po konwaliach zabrakło letnich maków i chabrów w zbożu - od razu chryzantemy. -
Pamiętacie z czwartej ławki Natalię? Tę co wszystkie kwiatki bardzo lubiła. Przynosiła nam do klasy konwalie, potem małą kwiaciarnię założyła. Teraz tylko chryzantemy i dalie... Za wcześnie swą przygodę zakończyła.
-
@Poet Ka @iwonaroma