Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dziury w starym swetrze 

nie zawsze wiedzą,

gdzie się zaczynają, gdzie kończą, 

gdzie zaczyna się zmęczenie. 

Czy są kamieniem?

 

Czasem są z drżącego „jakoś będzie”, 

z tych wszystkich razy, 

gdy myślały: „dam radę”, 

a myślały: „tylko nie teraz”.

 

Ich słabości to nie metafory. 

To wolne środy, 

kiedy nie mają siły wstać, 

kiedy nawet kawy nie chce im się zrobić. 

Siedzą w ciszy i są.

 

Nie wstydzą się już. 

Wiedzą: 

kto nigdy nie był słaby, 

ten wie, co to znaczy 

podać dłoń 

i nie oceniać, czy drży.

 

Mogą nie mieć odpowiedzi, 

mogą iść wolniej, 

mogą być rozerwane 

i iść dalej. 

To jedyny dowód: 

nie są złamane, 

ledwo zgięte - 

wracają.

 

Szły po mapie życia 

brudnymi butami. 

Są żywe.

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Podoba mi się historia o tych swetrach. One się męczą i starzeją razem z nami. Są zrobione z różnych materiałów, a też dba się o nie bardziej, lub mniej, więc jedne niszczą się szybciej, inne wolniej i nawet starsze dobrze wyglądają. Pozdrawiam z podobaniem. 

Opublikowano

@wiedźma

 

Twój wiersz emanuje niesamowitym ciepłem i zrozumieniem. Przechodzisz od metafory dziur w swetrze do brutalnie szczerej rzeczywistości. Bardzo podoba mi się fragment o byciu "ledwo zgiętym, a nie złamanym". Można być poturbowanym przez życie, iść wolniej, ale wciąż iść dalej. Pokazujesz słabość nie jako porażkę, ale jako element bycia ludzkim i żywym. Masz niezwykły dar opisywania trudnych emocji w prosty, nienachalny sposób. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...