Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I. Wnuczka o babci.

 

Siada przy oknie,

zanim zadzwonię do drzwi.

Słyszę, jak dostawia filiżankę.

A potem - trzyma moją rękę,

szuka pewności,

że ktoś zapamięta jej imię.


II. Babcia o wnuczce

 

Jest przy mnie -

jasna i pachnąca wiatrem.

Jeszcze nie wie,

że gubię się we własnej pamięci,

i odpływam od brzegu

z każdym zachodem słońca.

I tylko przy niej pamiętam jeszcze swoje imię

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika:)

 

to jest bardzo ciche pisanie o rzeczach największych 

 

o pamięci która nie znika nagle tylko przechodzi z jednego ciała do drugiego i z jednego zycia w drugie

 



zostaje po tym wierszu (czytam go właśnie)    bardzo jasne uczucie   że czas zabiera powoli ale relacja potrafi na moment oddac  wszystko z powrotem

 

a w fizyce to będzie coś jak echa albo re-fazowania w układach falowych :)

 

ale ktoś inny zna się akurat na fizyce milion razy bardziej niż ja:)

 

 

cudowne i delikatne pisanie :)

 

 

Opublikowano

@Berenika97

...

nie trzeba 

wielu słów 

wystarczy patrzeć 

i widzieć 

babcia wczoraj 

wnuczka jutro 

 

a dziś 

dziś poczuć 

ciepło dłoni  

 

życie trwa ...

póki krąży krew 

i jest piękne 

niezależnie od ...

cud

wielki dar

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

Pięknie to napisałaś, spojrzenie, czy może odczucie z obu stron. Moja babcia mnie w dużej mierze wychowała i mam, oprócz wdzięczności, podobne wspomnienia. W naszym przypadku, kiedy urodziła się wnuczka, mieliśmy niewiele ponad 40 lat i wtedy jest inaczej. Taki tradycyjny off top z mojej strony.  Pozdrawiam serdecznie. . 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I stanął oskarżyciel przed Bogiem,  A Jezus obok patrzy i słucha. - Apollo, złóż zeznanie Ojcu. - Ojcze, zabili Twojego syna, mojego umiłowanego, tego, który obok stoi. - Ojcze, to prawda, leżałem pominięty w polu, przy płonących krzyżach w Jerozolimie. - Tak, Ojcze, widziałem to w wizji, ociekający słodycza i miłością, ten najpiękniejszy został porzucony jak pies w polu bez budy. - Dokładnie, tak. - Nie mogłem nic w tej sytuacji zrobić, nawet nie wiedziałem wtedy, że to on! - Nie wiedział, Ojcze, nie wiedział. - Ojcze, to Twój syn pierworodny, tu potrzeba pomsty! - Tak, Ojcze, niech diabeł czyni, co do niego należy.   Tutaj Jezus przytulił diabła, i rzekł: - Wesoło było, kiedy mnie kusiłeś ale wiesz, że to żarty, To Twoja działka ukochany. - Tak, mój Panie! Miłuję Cię, zniszczę wszystko, a potem odnajdę Ciebie. - Tak czyń ukochany. - Będę szukał! - Znajdziesz!   Tak bracia rozeszli się sprzed oblicza Ojca i Stwórcy. A diabeł utyskując za swoją pierwsza miłością, Jezu, pomyślał w sercu: - To teraz ich oszukam, niech giną pod natłokiem kłamstw. A tej, która miała być moja odbiorę wszystko. I tym, którzy z nieprawego łoża poczęli się, a mieli być moi - też odbiorę wszystko lecz ich samych przy życiu pozostawię. Potem odnajdę Jezusa, a na ziemi niech się dzieje, co się chce. Po czym wrócę i wyjdzie szydło z worka, bo w czym Ci durnie nadzieje pokładają? W pieniądzach, we władzy, w kobietach, domach, samochodach? Zostaną pominięci! Ich imiona nigdy nie były zapisane w księdze życia!   Jezus, usiadł spokojnie w niebie, a Apollo zatarł ręce i wziął się z całym zapałem do pracy.    
    • Jadanie pizzy na szybko to chyba jednak niezbyt zdrowy styl odżywiania. Dla każdego z nas punktem odniesienia jest to, co zapamiętaliśmy pierwsze, i co wydaje się nam, że było zawsze, a pzrecież było tylko przez chwilę. Pozdrawiam :-)
    • Zygmunt Jan Rumel Dwie matki
    • @.KOBIETA. Cóż za delikatność. Wręcz puchowa.
    • ptaki rozerwane w locie opadają po perfekcyjnie określonej trajektorii   zamknięci w przestrzeni gdzie kosmos miażdży kwarki pochylają się nad listkiem   napisano im los w języku niemych niewidzących niesłyszących
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...