Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

89. Płomień i pieczęć

(narrator: perski kancelista)

 

1.

 

Zgliszcza mówią
więcej niż
nasze kroniki.

 

2.

 

Ogień był trzeźwy,
choć wszyscy
byli pijani.

 

3.

 

Zrabowano świątynie,
ale bogowie
nie krzyczeli.

 

4.

 

Pieczęć —
ostatnia rzecz,
która wierzy w Szachinszacha.

 

5.

 

Już nic nie trzeba
dodawać —
świat zrozumiał.

 

6.

 

Znów zbudują.
Znów uwierzą.
Znów spalą.

 

7.

 

Uczyłem syna pisać.
Powiedział: „Po co?
Świat i tak się zmienia”.

 

8.

 

Mądrość młodych —
krótsza niż
wiersz.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Kancelista jako narrator - jednym z jego zadań było również pisanie oficjalnej kroniki (historii). A teraz - gdy jest świadkiem upadku imperium - staje się  bezradny. Do tej pory to, co pisał było pełne propagandy. Teraz gruzy są bardziej szczere niż słowa.

Świat „zrozumiał” upadek bez potrzeby czytania oficjalnych komunikatów.

Ogień działał w sposób bezwzględny, a splądrowanie świątyń nie wywołuje gniewu bogów, co sugeruje kryzys wiary i pustkę ukrytą pod złotymi kopułami.

 

„Pieczęć - ostatnia rzecz, która wierzy w Szachinszacha." - to świetna metafora. Gdy ludzie uciekają, zdradzają lub zginą - lojalny zostaje jedynie ten przedmiot.

 

Historia ludzkości to zamknięte koło: budowanie, wiara (ideologia) i nieuchronna samozagłada. Perski urzędnik wie, że jego imperium nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, które płonie.

 

Rozmowa z synem to konflikt pokoleń. Syn, widząc ruinę świata ojców, odrzuca ich wartości. Kancelista podsumowuje, że jest to mądrość powierzchowna,wynikająca z buntu, która nie rozumie, że mimo zmian, potrzeba zapisu (kultury) zawsze wraca.

 

Bardzo mi się podoba, to uniwersalny i mądry przekaz!

 

 

Pieczęć lojalna,

Szachinszach już stracił tron,

Ona wierzy wciąż.

 

Znów zbudują dom,

Znów uwierzą w pusty mit,

Znów zapłonie ten świat.

Opublikowano

@Nata_Kruk Bardzo dziękuję !!!

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ale co zrobić, gdy sam nauczyciel jest zagubiony? :)

 

Pozdrawiam

@Berenika97 Bardzo dziękuję !!!

 

Persepolis - niczym ofiara całopalna. Bo po co niszczyć własny już pałac? 

 

Nazywali to sprawiedliwością.

Ogień nie zna
takiego słowa.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Wiersz ten można czytać jako uniwersalne studium upadku każdej cywilizacji. Pokazuje moment, w którym kultura przegrywa z pierwotną, destrukcyjną  siłą  zdobywców.

 

Zgliszcza mówią wprost,

Kroniki to tylko mgła,

Ogień zna prawdę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jesteś od świtu do nocy moim westchnieniem   szukam Cię w zapachu wanilii i smaku słodkich malin   Jesteś tuż obok myślą złotą przy mnie, ramieniem, na którym mogę się wesprzeć   widzę Cię w oczach dziecka, co dziwi się biedronką, w uśmiechu sąsiadki mijającej na schodach   Jesteś w kroplach deszczu i barwnej tęczy nad moim domem, bramą obietnic z otwartą dłonią, która karmi   czasami tylko zamykasz powieki, gdy mizernieje ludzka wdzięczność   wtedy płyną łzy smutku niebieskim Aniołom,   a potem wiatr je suszy przez chwilę pociesza, że jeszcze wrócą zagubione owce w Twoje progi, Boże...
    • Piękna poezja, co muszę napisać...jest w tym co ukazujesz dużo siły ukrytej w zmaganiu...pozdrawiam serdecznie*)
    • Ciemny las przy horyzoncie. Zerka zachodzące słońce.  
    • piękny poetycko wiersz, ma  w sobie delikatność, a jednocześnie końcówka daje poczucie ulgi i odrodzenia z optymistyczną nutką...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Na zewnątrz twarda skała, przy Tobie miękki puch. Żyć tęsknotą nie pozwala, smutek, szarość, głód. Gdzie jesteś, moja mała? Czy w końcu zrobisz ruch? Uciekła i pognała, ja już nie idę w bój. Uśmiechnęła, pożegnała, to już nie jest mój druh. O byłym przypomniała, na nic dalszy trud. Serce mi wyrwała, miłość to trup. Potem się nie odzywała, na nic dalszy słuch. Na siebie stawiać chciała, od niej czuję chłód. Naprawiać nie zechciała, nie stanę u jej wrót. Mej złości się lękała, serce zimne jak lód. Wcześniej rozkochała, wiele miała cnót. Dzwoniłem — się gniewała, wyjadę na wschód. Obyś nie zapomniała, żeś dla mnie biały kruk. Do siebie przywiązała, wiele wspólnych dróg. Obyś się przekonała — Kuba to nie wróg.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...