Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano



zawsze chciałem to zrobić bez żadnego powodu
oprzeć się o kroplę deszczu we wrzeszczu

 

detox alana można było dotknąć
a on milcząco aprobował to co w nim się wyprawia
niedogodności pomijał z taką gracją że słychać było
  jedynie ciche bzyczenie much

pisał listy - dużo listów do wielu
którym opowiadał czego nie mogą zobaczyć

  kochani! piszę do was
     bo nie jest tutaj ciepło
     ale jest jakaś nadzieja bo
     sezonowo otwierają się bary przy morzu
     i mam wrażenie że nawet w godzinach nocnych
     wszyscy są gotowi na głębokie słowo poety

     
zmieniał się tylko w chwilach przypomnień
o (wstydliwie chowanych) skrzypcach jakiegoś dziadka
kiedy męczyły mu się palce
wystawiane na te próby muzycznych dokonań
otwierał okno i wsłuchiwał się
  w ciche bzyczenie much

  czytam "sjestę syzyfa" żernickiego
     i nie rozumiem dlaczego zaniedbałem
     tyle słów - czego mi brakuje?
     choć siedzę już od kilku dni
     w połogu wiersza
     to ostry dyżur mózgu
     ciągle zabiera mi jakiś ważny sens


poszukiwania ciszy idealnej
kończyły się w świątyniach
odświętnie ubrany alan przesiadywał w nich godzinami
wyobrażając sobie jak przyjmuje chrzest i komunię
 
  ciało boże - popijam winem!
     ale jeżeli boga nie ma
     to dlaczego mi smakuje?
     a jeśli jest - dlaczego
     pozwala mi na wszystko?

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
    • Na co mi Twoje łzy    I sny    I wszystkie  Smutki świata    One nie przyniosą  Ukojenia    Ani nie zagłuszą Sumienia    Odejdę bez pośpiechu  Jeszcze tej nocy 
    • @kasia652 poruszający wiersz...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...