Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Raczej nie przypominało to ciszy,

niemrawy szelest bezlistnego podłoża.

Początek lata, zieleń na wszystkie strony

okruchami nadziei wznosi marzenia ku błękitowi.

Zapomniane powracają echem przypomnienia:

jedno się kończy, aby coś innego początkiem zaświtało.

Z początku nieśmiało, delikatne jak dotyk rączki niemowlęcia,

a potem spadają, przypominając ulęgałki w dojrzałym posmaku przemijalności. 

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wieśku, mam nadzieję, że nie uniesiesz się fochem... :) ale tak sobie poczytałam. Ogólnie, ciekawie...

 

Raczej nie przypominało to ciszy,
niemrawy szelest bezlistnego podłoża.
Początek lata, zieleń na wszystkie strony,
okruchami nadziei wznosi marzenia ku błękitom.

 

Zapomniane wracają echem przypomnienia:
jedno się kończy, aby coś innego zaświtało.
Z początku nieśmiało, delikatne jak dotyk rączki 
niemowlęcia, a potem spadają, przypominając 
ulęgałki w dojrzałym posmaku przemijalności. 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...