Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Dzisiaj zobaczyłem ciebie

tańczącą w teatrze dusz.

 

Rozmytą do nieskończoności,

skąpaną w kroplach mórz.

 

W spektralnym teatrze,

usadowiony tuż, tuż,

 

sterczałem jak róg obfitości,

pierwszy pośród róż,

 

które ktoś chciał ci rzucić...

 

W mojej głowie

miasto aż kipiało

 

i ciągle dudniło,

 

że po tobie pozostanie mi

bezchmurne niebo

 

i twarz rozmyta przez

pędzące samoloty.

 

I głosu twego

niewyraźne echo.

 

I słów twych

niewyraźne odgłosy.

 

Tiki tak. Tiki tak.

Tiki tak. Tiki, tiki...

 

Dzisiaj zobaczyłem ciebie

tańczącą w teatrze dusz.

 

Rozmytą do nieskończoności,

skąpaną w kroplach mórz.

 

W spektralnym teatrze,

usadowiony tuż, tuż,

 

sterczałem jak róg obfitości,

pierwszy pośród róż,

 

które ktoś chciał ci rzucić...

 

W mojej głowie

miasto aż kipiało

 

i ciągle dudniło,

 

że po tobie pozostało mi

bezchmurne niebo

 

i twarz rozmyta przez

pędzące samoloty.

 

I głosu twego

niewyraźne echo.

 

I słów twych

niewyraźne odgłosy.

 

Tiki tak. Tiki tak.

Tiki tak. Tiki, tiki...

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...