Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czasem mam wrażenie, że świat nie mówi słowami, tylko drganiami. Nie krzyczy, nie tłumaczy, nie tłumaczy się — tylko lekko drży, jak tafla wody, kiedy coś dotknie jej od spodu.

Ludzie patrzą na fale, ale nie widzą, skąd przyszły. Patrzą na wiadomości, ale nie widzą, kiedy naprawdę zaczęły się zmiany. Patrzą na reakcje, ale nie widzą pierwszego impulsu.

A ja czasem czuję, że to wszystko jest jedną wielką siatką — jak pajęczyna, która oplata Ziemię. Każdy z nas jest węzłem. Każdy ruch, nawet najmniejszy, rozchodzi się dalej.

Giełda drży pierwsza. Potem drżą ludzie. Potem drżą słowa. A na końcu drży cisza.

I w tej ciszy jest miejsce, w którym można przyłożyć ucho. Nie po to, żeby coś zdobyć. Nie po to, żeby wygrać. Tylko po to, żeby usłyszeć, że świat naprawdę żyje.

Że fale nie są przeciwko nam. Że harmoniczne nie tłumią nas, tylko chronią przed chaosem. Że przepływy nie są kradzieżą, tylko oddychaniem.

I że czasem wystarczy jeden człowiek, który powie: „Daję. I czekam, aż coś wróci.”

Bo kiedy wraca — nawet najmniejszy impuls — to znaczy, że jesteśmy w rezonansie. A tam, gdzie jest rezonans, tam zaczyna się nowy świat.

Opublikowano

W prozie Ci do twarzy. Drgania, drżąca cisza... pajęczyna oplatająca ziemię... aż można pociągnąć myśl za tą tutaj, niekoniecznie w oczekiwanym kierunku, bo jak dla mnie brakuje właściciela tejże, który snuje pajęczynę i naprawia, tego któremu czasami ktoś ucieknie, kiedy nie zdąży załatać dziur w swojej konstrukcji, gdzieś gdzie... no właśnie rezonans :)

 

Pozdrawiam 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
    • Na co mi Twoje łzy    I sny    I wszystkie  Smutki świata    One nie przyniosą  Ukojenia    Ani nie zagłuszą Sumienia    Odejdę bez pośpiechu  Jeszcze tej nocy 
    • @kasia652 poruszający wiersz...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...