Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Mamo, nie pamiętam już Twoich ramion,

Piaskowe szczyty znów dźwigają tęsknoty,

uderza w strzeliste pinakle i leśne wykroty.
Echem niesie znad torfowych przedramion

 

Szukam Ciebie pośród  ulic imion.

Myśli wysyłam gdzie sadów pieszczoty,

Ileż na liściach znajdę gwiazd klejnoty,

Zmarszczeniem serc, tych tysiące znamion.

 

Deszcze o podium na szybie bój toczą.

Szumią dwutaktem werbli blaszane sieroty

w kaleką barwistość ubrane mory tłoczą.

 

Czucie palców odrętwieniem znów broczą

Babim latom nałożysz wiatru kajdany,

Snów nieprzespanych co z ciszą się boczą.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...