Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Kwiczoł trze o kamień

przed mostem zwodzonym

walczącą ofiarę.

Spłoszony z li — li — li

 

Podrywa się w alkierz

splątanej nad mury.

Wspomni Białą Damę,

panią do pomocy!

 

Osiołek na baszcie,

po gzymsiku chodzi.

 

Czy pamiętasz swego?

Saskię defloruje

letni wieczór —

Rembrandt.

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowy Wiśnicz, Lanckorona (ruiny zamku) - perły Małopolski

 

 

 

Edytowane przez aff (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ładny obrazek, chociaż nie do końca łapię, skąd osiołek u księcia Pana, bo do Hiszpanii daleko :)

Ale mniejsza z tym, bo Kwicoła lubiłek.

 

Godoł roz Pyzdrze Kwicoł,

kieby co inksze zmalował...

Dyć za Rembrantem rycom,

cy damom w ramce, oba?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Uwielbiałam Janosika.

Zdarzyło mi się zobaczyć kwiczoła, ptaszka, który dokładnie tak się zachowywał jak opisałam. Tak niewiarygodne, a może właśnie dokładnie - imię tego szacownego rozbójnika.właśnie pochodzi od zachowania się tych ptaków.

 

Na osiołku według legendy jeździła królowa Bona na gzymsie na baszcie znajdującej się blisko sali balowej zamku w Nowym Wiśniczu. "Wybrańcom" nakazywała zrobić to samo na znacznie płochliwszym koniach i w ten sposób pozbawiała się niewygodnych dla niej ludzi.

W tymże zamku jest obraz przedstawiający gęsiareczkę (właściwie - jest tylko dodatkiem do zamku), która została uwieczniona, a więc na zawsze pozostała na zewnątrz murów, nie jak w baśni braci Grimm, gdzie tryumfalnie powróciła jako żona i władcczyni.

 

Przepraszam za małą czytelność tekstu i dziękuję ;-))

Życzę udanych wakacji :-)

 

Może po prostu napisane nieco za bardzo "tylko dla siebie". 

Bardzo dziękuję :-)

 

Również udanych wakacji @Poet Ka @karenka :-)

Opublikowano

@affAleż nie ma za co przepraszać, to ja przepraszam za off topa i że trza było niekumatemu

'wytłumoczyć" w czym rzecz. ;)

Dziękuję, ciekawa opowieść. A jeszcze a'propos "Janosika". W dzieciństwie mieszkalem na Sadybie

w Warszawie. Do sąsiadów z tej samej ulicy, często zaglądał główny odtwórca tej roli M. Perepeczko.

Z pieluchą już nie latałem, więc pamiętam, że nigdy nie miał biedak spokoju. Pewnego dnia w lato,

kiedy razem z gospodarzem, bez koszulek siedzieli w ogródku, tabun fanek o mało nie wtargnął 

o nich do środka razem z ogrodzeniem :))

Również udanych i wesołych życzę.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Raz Marynę spod Dunajca
Chciał murgrabia wziąć do tańca.
Pilnie im grali.
Sam trzos górali.
Harnasia chłopy wlozły na palcach.


Nikt jak Janosik spod samiutkich Tater,
Tak nie tarmosił, gdy do niej na chatę.
W telewizorze, gdy go wieszali,
nawet barany na hali za nim.
Gdy go za ziobro, ryczały: bohatyr.

 

 

Mają tu wzięcie Janosiki,
tyż i wiadomo, fakt, nie są z Chin.
A Maryny w białej pianie 
dyć w Dunajcu, nie w Weltawie.
Wsyćcy znajom ich nie jeno z kin.

(Nie jeno Kim).

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

Saskia jako Flora - reprodukcja

Biala Dama

Janosikowe niebo 

 

Pozdrawiam. Dziękuję:))

Edytowane przez aff (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
    • ...myto...   ..cóż winien jestem tobie ja człowiek szary eminencja pośród słów    powiedz język mój stary niewidzialny próg    kracze dziko skacze okruch chleba dziobie kruk    spłać swe myto nim opróżnisz złoty róg    prawdy złogi gardeł wnyk głuchyś ślepcze jam serwuję ci na tacy niemy duszy krzyk..   chytrylis - 2026r. „Gdy ci na górze milkną w obłudzie, niemym krzykiem przemawiają prości ludzie.”   chytrylis
    • Kobiecy głos zamknięty w klatce Klatka z gałązek rudej jarzębiny  Miesza powietrze z dźwiękami lasu Las przystrojony w letnie koniczyny   Skończone słowa, nieskończony żal Że w ramionach wiatru znika twoja pieśń  Wszystkie słońca w kwiatach  Z uśmiechami głaszczą mnie   Ku milczącym chmurom  Rumianych aniołów Płaczę bo mi tęskno  Do śpiewnych ogrodów    Ogrodów radości i ciepłoty rąk Uciekłaś po cichu, droga samotności  Zostawiając tylko Ten horyzont łąk      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dziękuję...Tak, trudno trafić na swoją duszę...prawda? :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...