Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 wróciłam jeszcze raz do wiersza i przeczytałam komentarz nad moim. Niezły klin. Teraz mi się rozjaśniała sytuacja. Sama się wkręciłam. Kroki pojawiają się tu tylko ubocznie, jako coś co słyszymy z zewnątrz, co nie pozwala zasnąć . Podmiot liryczny dawkował prawdopodobnie tabletki,wspomagajace zasypianie. Kolejne dawki przynoszą inne fazy snu. Niosącym światło jest świetlik, który jest tym, co niesie światło.  Sama z siebie się teraz uśmiałam;)) Jak widać wiersz wywołał róże tory myśli u mnie ;))) Genialny !  
    • @Berenika97 w Radomiu urodziły się moje dzieci  Mimo że nie lubię tego miasta to mam do niego szacunek  Naprawdę  Jest bardzo niesprawiedliwie od lat traktowane i na każdym kroku umniejsza się mu a przecież kiedyś było  kolebką przemysłu 
    • @Rafael Marius, dziękuję :)
    • @Gosława Widziałem wiele z tego, co Ty. Spędzałem czasem 1,5 miesiąca u Babci, widziałem i zachwycałem się pięknem prostoty tego życia. Rąbałem drewno, zbierałem ziemniaki, stawiałem mendle w żniwa, pomagałem zwozić, później brałem udział w młocce - niezły koszmar, jak myślę teraz :-) Jestem twardy i wytrzymały po mojej Mamie z wioseczki m. Bochnią i Limanową. Lubię sią narobić, zciorać do upadłego.  Co ciekawe Ojciec też ze wsi (lubelskiej) ale od dzieciństwa miał inteligenckie aspiracje, może dlatego że pola mieli mało, a dziadek Jan pracował w... cementowni (szybko zmarł). Mam pod pieczą 0,5 ha sadu i rozbudowuję wiejski domek, bo kocham to miejsce, region i prostotę charakterów krewnych, która przeżyła zmiany cywilizacyjne... Dziadek Walenty, którego nie widziałem, miał zawsze dwa konie, wozy, jeździł wierzchem (był na 2 wojnach w kawalerii), chodził z dziedzicem na polowania, handlował narzędziami rolnymi, miał skup owoców i sklep...
    • @Mel666   Świetna jest ta gra między jawą a snem - powtarzające się "śniłam" jest jak refren kołysanki, która kołysze ku czemuś niepokojącemu. Motyw ułamków jako dawkowania czasu (albo czegoś więcej) jest bardzo oryginalny. Intrygujący wiersz. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...