Link do piosenki:
Odchodzę – może kiedyś wspomnę
Że nie było jak chciałem – trudno
Wiem, że nigdy nie zapomnę
Z Tobą nie było mi nudno
Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy
Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami
Wiersz na koniec. A kwiaty?
Z pocałunkami…
Dzisiaj gasnę cicho, w smutku
Zapominam powolutku
Odchodzę – bez szczypty żalu
Bez złudzeń, bez cierpienia
Odchodzę od Ciebie pomału
Bez duszy swędzenia
A rozkosz, spotkania nasze?
Już nie dumam nad nimi
I strumień ciszy w sobie gaszę
Złudzeniami czyimi?
Dzisiaj gasnę cicho, w smutku
Zapominam powolutku
Odchodzę – sam łóżko zaścielam
Tam gdzie nie ma już Ciebie
Sen w zagęszczeniu powielam
I zasypiam jak księżyc na niebie
Rano budzę się drżący i cichy
Bez śpiewu, zapachu Twojego
Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy
Nie sprzątam ich – dlaczego?
Dzisiaj gasnę cicho, w smutku
Zapominam powolutku
Myślami od Ciebie odchodzę
Na nic więcej się nie zgodzę