Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wieczorem mieszkanie zawsze kurczyło się od chłodu. Najpierw znikał przedpokój, potem ciemniała kuchnia, aż zostawał tylko pokój z lampą stojącą krzywo jak zmęczony człowiek. Matka zasypiała w fotelu z rękami opuszczonymi bezradnie ku podłodze, a ojciec siedział przy stole i obierał jabłko tak długo, jakby od długości tej spirali zależało przetrwanie zimy.

Za oknem gołębie chodziły po dachu ciężko i uroczyście. Były podobne do starych kobiet wracających z targu — pełne jakiejś niepotrzebnej godności. Czasem któryś zatrzymywał się przy rynnie i patrzył w ciemność z taką uwagą, jakby spodziewał się, że noc odpowie.

Pamiętam krzesło stojące pod ścianą. Nikt na nim nie siadał. Ojciec mówił, że jest chwiejne, ale mnie wydawało się raczej obrażone. Miało jedną krótszą nogę i przy każdym dotknięciu wydawało cichy stuk — nie protest, raczej przypomnienie, że rzeczy także mają swoje zmęczenie.

W tamtym domu nic nie znikało naprawdę. Kurz zbierał oddechy. Filiżanki przechowywały kształt ust. Nawet cisza była wielokrotnego użytku — przechodziła z pokoju do pokoju jak stara krewna, której nikt już nie pyta o imię.

Najdłużej pamięta się jednak chwile najmniejsze. Nie śmierci, nie odejścia, nie wielkie słowa. Tylko to, że pewnego listopadowego wieczoru ojciec odsunął talerz, spojrzał na swoje dłonie i powiedział cicho:

— Z człowieka zostają głównie drobiazgi.

A potem zgasił światło, jakby chciał oszczędzić ciemności dalszego czekania.

Opublikowano

@P.Mgieł

Świetnie zatrzymany kadr. Masz wybitne oko do detali i opisujesz te rzeczy, obok których większość przechodzi bez słowa. To, jak piszesz o krześle i kurzu, sprawia, że czytelnik widzi je oczyma wyobraźni.

 

Najmocniejsze jest to, jak pokazujesz przemijanie przez kadr krzywo stojącej lampy i ręce matki bezwładnie opadające na podłogę. To boli właśnie dlatego, że jest zwyczajne.

 

I chyba o tym jest cały tekst: że to drobiazgi zostają w pamięci najdłużej. U Ciebie to sposób obierania jabłka.  

We mnie zostały te „drobiazgi”.

 

Poruszający tekst, niesamowite wrażenie.  

Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...