Ten gość w lustrze tak mnie wkur...
Złamałem mu nos i wezwałem
na pojedynek.
Już czyszczę broń.
Myślę, że jest bez szans.
Przecież w strzelectwie jestem mistrzem.
Ten gość w lustrze tak mnie wkur...
Złamałem mu nos i wezwałem
na pojedynek.
Już czyszczę broń.
Myślę, że jest bez szans.
Przecież w strzelectwie jestem mistrzem.
Ten gość w lustrze tak mnie wkur...
Złamałem mu nos i wezwałem
na pojedynek.
Już czyszczę broń.
Myślę, że jest bez szans.
Przecież jestem strzeleckim mistrzem.
Przez Andrzej P. Zajączkowski, w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory