Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Annna2myślę, że to taki drobny żart z ich uwolnieniem, PLy chce sam się uwolnić od mysli o bohaterach powstań, a jednocześnie są mu bliscy na tyle że zostanie z nimi do samego końca, takie szukanie pomocy, której nikt nie jest w stanie udzielić, chyba, że przejmie pałeczkę.

Opublikowano

@obywatel  to nie jest żart.

 

Gen wolności tkwi w nas tak głęboko że- chcemy czy nie-
stał się on częścią naszego kodu kulturowego.
I ten gen w dużej mierze korzenie ma w tradycji powstańczej

(A. Michnik)

 

Opublikowano (edytowane)

@Annna2chcesz się sprzeczać z czytelnikiem, tak odbieram tę walizkę niebieską i szafę, wybacz ale takie rekwizyty występują sama wiesz gdzie i kiedy...

chyba rozumiem nieporozumienie, wolni myślałem o bohaterach, gdybyś napisała wolne - wiedziałbym że chodzi o marzenia

Edytowane przez obywatel (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annna2

 

wiersz rozgrywa się w szczelinie między gestem historycznym a prywatnym przechowanięm sensu.

 

Ludwik Mierosławski nie jest już figurą czynu lecz śladem niespełnienia

 

 

a walizka staje się archiwum zawieszonej wolnosci która trwa bard ziej jako możliwość niż fakt .

 

Opublikowano

@Migrena  ta walizka to wędrówki ludzi, i tak mi się zdaje, że zawsze się tęskni

za miejscem urodzenia( tego nie wiem, bo mieszkam w miejscu gdzie się urodziłam,

stąd są wszyscy moi bliscy. I tu umrę- na Warmii.

A Ludwik Mierosławski-  zapytałabym go o  tromtadrację, z własnej woli czy pod namową.

Nie wiem. Dziękuję

Opublikowano

@Annna2

 

 

może ta walizka nie jest od wyjazdu tylko od możliwości że można by było.

 


i dlatego cięzsza od wszystkich podróży .


a Warmia brzmi tu jak odpowiedz która nie potrzebuje ruchu !


a Mierosławski
jak pytanie które i tak zawsze wraca w przebraniu patosu .

 

 

co myślisz?

Opublikowano

@Migrena  nie wiem ile można byłoby, 

ale ta metafora cięższa od wszystkich podróży- podoba mi się- łał! 

A Mierosławski patosem- staram się unikać.

Ale w swoich błyskotliwych oratoriach używał patosu- tak

i na pięknych przemówieniach- bach i nic z tego tak się kończyło.

Psuj?

 

@Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję

Opublikowano

Pierwsza część brzmi jak gorzki rachunek sumienia wystawiony romantycznej potrzebie czynu - odwaga zostaje ocalona, ale historia nie wystawia już taryfy ulgowej skutkom.
Druga nagle zmienia skalę: z klęski narodowych projektów przechodzi do cichego archiwum prywatnych niespełnień, gdzie najbardziej boli nie utrata marzeń, lecz ich wieloletnie 'przechowanie'.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annie dzięki za korektę. I rzeczywiście niereżimowo się tu wepchnąłem z moim cokołem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        za karę oddam Limerykowi co limerykowskie w innej odsłonie
    • @Redlock   Twój tekst zaskakuje odwagą łączenia rejestrów - baśniowa Królowa Śniegu i Disney sąsiadują tu z metaforą restauracji i klienteli, co obnaża transakcyjność opisywanej relacji. Najmocniejszy jest obraz kucharki, która traci sens bez gościa - to bardzo trafne na bycie kimś użytecznym, ale niewidzianym. Podobają mi się też emocje - od bierności ("nie byłam na nie") do aktywnego gestu zamknięcia restauracji na końcu - to nie tylko żal, ale i emancypacja. Świeże, szczere, z ciekawym słownikiem obrazów. Podoba mi się. :) 
    • @Charismafilos od stania w miejscu nie jeden już zginął  :)  Masz literówkę - wytrwale.  A to nie limeryk :) 
    • @Migrena   Przypomina mi to klasyczną nowelę z zaskakującym zwrotem akcji (morderstwo, które okazuje się sfingowane, ekshumacja zamiast zabójstwa) - to chwyt rodem z czarnego kryminału, ale podany w tonie kpiarskim, niemal kabaretowym. Zakończenie - "bogatszy o wrażenia, które przecież dla każdego człowieka są najbardziej wartościową kolekcją życia" - to gorzko-ironiczna puenta, która podsumowuje całość - nikt tu nie wygrywa, każdy traci coś ważnego, a jedyną "nagrodą" jest absurdalne doświadczenie. Całość czyta się jak literacka karykatura tabloidowej sensacji. :)
    • @Mel666   Rozumiem - to bardzo trafna metafora - akwarela jako "obraz śmierci", która nie krzyczy, tylko powoli się rozlewa, aż w pewnym momencie okazuje się ostatecznym kształtem. Świetnie to wybrzmiewa w wierszu, nawet nie wiedząc o tym zamyśle, czułam ten niepokój pod spodem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...