Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

„Cisza życia poety”

 

Każdy z nas samotnie pisze,

bez kalki, bez odbitek.

Czasem dźwiga dumę z liter,

częściej — ciężar prób, pomyłek.

 

Szkic rodzi się w twym półcieniu,

z tego, co dzień podpowiada.

Sens rozprasza się w zdarzeniach,

gdy się cisza już w czas wplata.

 

Nie ma miejsca na poprawki —

czas nie cofa się w swych znakach.

Każdy ruch, choćby najcichszy,

zostawia ślad — jak mat w szachach.

 

Jedna chwila — ostra w smaku,

inna — mokra pośród burzy.

W jednej puls i szybkie tętno,

druga w ciszy się wykruszy.

 

To nie obraz z jasnym końcem,

raczej cień i własne mary.

Noce długie, puste, nieme —

gdy w mocy jesteś: przegrany.

 

Kiedy zgaśnie światło chwili

i dłoń przestanie już nęcić,

zostanie błysk — kruchy zapis,

wyryty w krótkiej pamięci.

 

Życie — bez wyraźnej puenty,

między „trzeba” a „pragnienie” —

zostawia ślad gdzieś w eterze,

a ty stajesz się wspomnieniem.

 

Leszek Piotr Laskowski.

Opublikowano

@Leszek Piotr Laskowski " uparcie i skrycie życie kocham cię nad życie".

W życiu tylko chwile są piękne, ale dobrze że są- inaczej byłoby niemożliwym.

Nit nie obiecał, że będzie tylko łatwo. 

Jesteśmy kowalem swego losu- nie nie zgadzam się z tym,

los bywa przewrotny i czasem bywa że idzie niezgodnie z naszym scenariuszem na życie,

exegi monumentum aere perennius- tego życzę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski dziękuję     
    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...