Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

Jom je tropsie i gwolt tylo spraw,
a ziosna tańcuje po jeny dyli.
Deszcz do cna plucha zlotruje
zietrz łoblece nieba pociyrze.

A Pan Bóg doł żywot, diobeł zomnioł,
am grzychna i cołkam śwanta.

Jom je sztrófa am nie ziam dzie koniec.
Dźwyrzami do nieba
psiekło- jek bandzie trza.
Kosejdra potam łustinuje księżicem
a słónko zakście nowam życiem
Jom je.

 

 

 

Jestem smutkiem w natłoku spraw jutrem,
wiosną co tańczy arię Tirsta.
Deszczem stłukę kałużom makijaże,
wiatrem co otuli nieba pacierze.

*"A że mnie Pan Bóg stworzył a diabeł opętał",
jestem grzeszna i całkiem święta.
Jestem słów niedokończonym wierszem
Schodami do nieba,
piekłem jeśli trzeba.

Tangiem i nowiu księżycem,
słońcem i nowym życiem.
Ja jestem.

 

 

 

 

(Gwarą warmińską. I przekład.)

*J. Tuwim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Annna2 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annna2

 

Ten wiersz jest pełen sprzeczności  i właśnie dlatego jest taki żywy, rytmiczny.

Święta i grzeszna, niebo i piekło, deszcz i słońce. A mimo to nie ma w tym chaosu, jest jakaś głęboka zgoda na siebie. „Ja jestem" na końcu brzmi jak manifest. Piękny! 

 

Przypomniałaś jak fantastycznie brzmi warmińska gwara - próbowałam głośno przeczytać bez pomyłek - trudna sprawa. :))) 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...