Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mój podziw nie ma znaczenia

 

Nie skruszy skały

Nie zatrzęsie planetą

Nie zagotuje nawet wody na herbatę.

Ledwie starcza mu siły

Żeby poruszyć mnie samego

A ja?

 

W majestacie góry

Nie jestem nawet płatkiem śniegu

Ani marnym punktem

Na mapie kosmicznych wydarzeń

Na plaży ważności

Wygrywa ze mną byle ziarnko piasku

Które drażniąc senną małżę

Może sprowokować piękną perłę

 

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują

Na rzeczy daleko poza mną

I moim zasięgiem

 

Niczym chrzęst śniegu pod butem wędrowca

Nieistotnym szczegółem w całości podróży

Bez wpływu na losy świateł oraz świata

Elementem całości

Nie splotem wydarzeń

 

Może właśnie dlatego

Na małej czerwonej ławce

Na końcu kamiennego molo

Na wyspy nie skąpanej jeszcze

W promieniach porannego słońca

 

Jestem

Być mogę

Chociaż nie muszę

 

A gdybym nie był

Nie dla mnie kalejdoskop zdarzeń

A moja domniemana nieobecność

Nie skruszy skały

Nie poruszy planetą

Nie zagotuje nawet wody na herbatę.

I za to właśnie

Jestem

 

Nieistotnie wdzięczny.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

@Gocell Natura może zdawać się silniejsza od ciebie, lecz siadając na tej ławce, też się stałeś częścią krajobrazu. Niejedną pewnie perłę też skosztowałeś - ja na pewno parę Pereł, a nawet Tatr  wewnątrz siebie strawiłam :)

Przypomniałeś mi o jednym wierszu:


Pszczółka pilności daje ci naukę, 
Robak w zręczności większy mistrz od ciebie,

Wiedzą nie sprostasz duchom, co są w niebie, 
Lecz któż oprócz ciebie tworzyć może sztukę?

Schiller

Pozdrawiam!
 

PS. Często się czuję jak ty w tym wierszu 

Edytowane przez Sekrett (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Sekrett
Piękny wiersz! I fakt, dużo w nim prawdy.

Lubię tę nieistotność, bycie elementem krajobrazu, poczucie, że nie wszystko spoczywa na moich barkach, przechodzi przeze mnie i że jestem tutaj tylko gościem. 

Pozwala to wziąć głębszy oddech.

@andrew
nawet jeśli jest jak mówisz
ciągle nie ma to znaczenia
chociaż wszystko w kołowrotku

nic na prawdę się nie zmienia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Modlitwa lekarza wierszem pisana”   Boże Wszechmogący, co Mądrością włada, Ja, niegodny lekarz, o łaskę Cię błagam. Tyś, co stworzył lekarstwa tej ziemi, Wiesz, że mądry człowiek nie pogardzi nimi.   Choćbym wszelkie księgi miał dzisiaj otwarte, Bez Twej Łaski Panie, nic nie będą warte. Talenty me, zdolności, Tobie przypisuję i za każdy z tych darów pokornie dziękuję.   Racz mi pomóc Boże w moim przedsięwzięciu, abym mógł pomóc starcu, czy dziecięciu. Niech nie szukam dla siebie zysku szkaradnego, lecząc tylko tego, co i bogatszego.   Niechaj z całą troską oraz z gorliwością służę biednym i słabym — z nadzieją, z miłością. Wierzę, że lecząc Twych chorych ubogich, Ty mnie Boże w Niebie dasz wiele łask mnogich.   Miej pieczę nade mną Boże w swej Mądrości, bym stając się znanym nie uległ próżności, bym życie ludzkie cenił ponad wszystko, bym nigdy nie zawiódł, lub „upadł” zbyt nisko.   „Primum non nocere” w walce o pacjenta, niechaj mną kieruje — codziennie i w święta. I gdybym czymkolwiek zaszkodzić mu mógł, broń mnie przed tym Boże, pokieruj mój ruch!   A gdybym leczył co trudniejsze choroby, daj mi Boże łaski dobrać lepsze metody. Im choroba cięższa, bardziej niebezpieczna, tym niech bardziej mnie wspiera Twoja Moc przedwieczna.   Gdy ratuję cierpiącego okaż, Boże, gest. Wszak dobro chorego najwyższym z dóbr jest. W sytuacji skrajnej gdy nic pomóc nie może, odpuść nasze grzechy i zmiłuj się Boże!   Ja choć leczę innych i ulgę im niosę, sam także choruję, sam pomocy proszę. Niech Twe Miłosierdzie ludziom będzie dane, w imię Ojca, Syna, Ducha i na wieki.   AMEN ******* Wiersz powstał na podstawie "Modlitwy lekarza nabożnego" autorstwa Jana Stoińskiego (z 1633 r.), wg opracowania pani Prof. Dr hab. Katarzyny Meller. źródło:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos dla mnie życie jest tak piękne, ulotne każdego dnia, że nie przejmuję się przyziemnymi sprawami:) cieszę zwykłymi zajęciami, warto być w swojej rutynie i nie przestawać tego robić:)
    • @iwonaroma Całkiem do rzeczy.
    • @Leszczym Pewnie o poezji własnej.  
    • @violetta najpierw znaleźć specjalistę, a potem wykupić ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...