Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

X dąży do granicy w nieskończoności 

Y twierdzi, że nie powinno być granic

Rozpędzone umysły zderzają się 

przy świetle błyskawic.

 

Te niestabilne układy – wzdychają cyrkle

niby niestabilne, od nas jednak trwalsze

niby oddziałują słabo, 

a wszystko przy nich słabsze.

 

X narzeka na zbiór niezupełny 

Y narusza przestrzeń Hilberta
Przyspieszone umysły szukają

wersu, w którym tkwi ich puenta. 

 

Daj im w końcu ten dom – jęczą cyrkle

nawet obsypany złotem; 

uciekną z niego tylko po to, by spojrzeć

na to samo, lecz pod innym kątem.

 

X chce być pierwszy, żeby nie dać się rozłożyć

Y chce się mnożyć, by nie spocząć na dodatkach

Niespokojne umysły pragną potęgi, 

a przecież same są w ułamkach. 

Edytowane przez Sekrett (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Sekrett Z pomysłem :)

 

Dwa niestabilne w stabilny układ?
Jak dwa minusy, które czasem dają plus…
a czasem tylko głębszą otchłań, ale nie każdy układ wytrzymuje to napięcie.

Bo właśnie o napięcie tu chodzi.
Nie o zgodę. Nie o harmonię.

O siłę, która jednocześnie tworzy i rozrywa.

Ten wiersz ma w sobie coś jak burza widziana z okna: trochę niepokoi, trochę przyciąga, a jednak nie możesz przestać patrzeć. I może właśnie dlatego zostaje.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...