Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Stary król, przy koniu karym,

Człapie wolno, koń też stary.

Obu śpieszyć nie ma gdzie się,

Więc szukają grzybów w lesie.

 

Dzięcioł wali, sowa huka,

Każdy w ciszy grzybów szuka.

Jesień w lesie żółci liście,

A koń marzy, oczywiście.

 

Król patykiem grzybnię tyka,

Spozierając na konika.

Ciepły wietrzyk im powiewa,

Delikatnie szumią drzewa.

 

Nagle goniec gna przez pola,

Pełną piersią z siodła woła:

Wojna panie! Kraj nasz cały

Obce wojska najechały!

 

Palą, gwałcą, przyjm błaganie,

Wracaj od raz królu, panie!

Spojrzał król gońcowi w oczy,

Z wolna cedząc, słowa toczy:

 

- Przecież widzisz jasno chyba,

Że my z koniem są na grzybach.

Wojna wojną jest, baranie,

Lecz ważniejsze grzybobranie!

 

Goniec został z głupią miną,

Z erudycji też nie słynął.

Król zaś mruknął koniu w ucho,

- Choć tam dalej, bo tu sucho.

 

Tak to właśnie w życiu bywa,

Kto chce dobrze, ten obrywa.

No bo zawsze są, niestety,

Najważniejsze priorytety.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...