Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

miłość nie przyszła
była tu zawsze
ukryta między twoim "nic”
a moim "jeszcze”

w twoim śmiechu
rozsypane światło
i do dziś zbieram je z powiek
jak pyłek z lustra

twój głos
to nie dźwięk
to dom w którym
serce zapomina o lęku

 

 


Opublikowano

@Migrena

 

Zaskoczyłeś mnie! :)))) Cudnie zaskoczyłeś !  

 

Wiersz ma w sobie niezwykłą, niemal eteryczną delikatność. To zawieszenie miłości w przestrzeni niedopowiedzenia - między czyimś wycofaniem („nic”) a czyimś wyczekiwaniem („jeszcze”) - oddaje cały ciężar relacji bez używania wielkich słów. To bardzo piękne!

Metafora zbierania światła z powiek „jak pyłku z lustra” jest absolutnie magnetyczna. Jest tu czułość.

 

Głos jako „dom”, to piękna puenta. To przejście od zachwytu nad czyimś uśmiechem do poczucia absolutnego bezpieczeństwa, w którym „serce zapomina o lęku”, domyka wiersz w sposób bardzo kojący i intymny.

 

Śliczne! Jestem pod wrażeniem! I mam wielki apetyt na więcej tak wysmakowanej liryki.

 

Serdecznie pozdrawiam. 


 


 

Opublikowano

Piękny wiersz, lekki jak... fotony (światło).

Tym dla mnie jest - światłem. Nie uderza we mnie, a raczej rozpływa sie i otula moje wewnętrzne struny miłości. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...