Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

to nie fuga to kamuflaż pęknięcia .

 

brud pod paznokciem estetyki.


sklejamy się pozorem, aż zaczyna brzmiec jak muzyka choć to tylko zwykły trzask.


koncert rozpadu, w ktorym harmonia jest halucynacją

 

 

teraz rozumiem Nata.

 

Twoja krótka forma.....

 

super:)

 

 

zastanawiam się jak miałbym tekst wydłużyć!

 

chyba nijak.

 

bo jest świetnie zamknięty:)

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... :)))) Janko Muzykancie... ano.. całyż.... dlatego CZa o nie dbać.

Jegomość na motorku.. i te pojawiające się na momencik oczy.. achhhh.. :))))

Dziękuję.

 

... myślę, że nie ma co go rozwlekać.. :) i czytam, że przypadł taki, jaki jest.. piękny komentarz. Dziękuję.

 

... do snu.?. Viola.. w życiu bym przy czymś takim nie usnęła..:) Masz pomysły... nie powiem, napiszę..:))

 

 

@LessLove... @Starzec... oj tak, dojrzewają.. z nami.. ;)

@MIROSŁAW C.... @Rafael Marius... @Leszczym... :)

 

Dziękuję Wam.

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... on jeden rozumie te chwile

o które tak bardzo zabiega

lecz oni wiecznie na "froncie"

by fugom dać.. "odparcie"... ;)

 

Dzięki Jacek.. :)

 

 

@Zbigniew Polit... "fuga muzyka struga".. miejmy nadzieję, że.. emocjonalnie..:))

 

 

 

@Berenika97. .. lubię Bacha oraz muzykę.. dawną, w "dwójce" jest szereg audycji w tych klimatach. Gdy mogę, słucham.

Tak.. :)) niektóre pary są osobliwą, czasem niezrozumiałą.. glazurą.. ;) Dziękuję za wierszowany komentarz.

 

@violetta... ja bym raczej.. 'pochrapywała'.. niespokojnie.. ;)

 

 

Dziękuję Waszystkim za zatrzymanie... ślę pozdrowienie.

Opublikowano (edytowane)

@Leszczym.. cieszę się, że przypadło Tobie... :)

 

@jan_komułzykant... no widzisz, tak mnie ucieszyła Twoja wizyta, że po przeczytaniu sympatycznego wpisu, 
widziałam już tylko te znikające pod hełmem.. oczka.. :)) i... nawet pomyślałam, chyba po wertepach zasuwa, skoro tak podsakuje. Poza tym... ja, z prowincji, to czaaasem się zamotam i nie odróżnię jednej rzeczy od drugiej.

Ten młot.. to ledwo widoczny..:) więc się sobie nie dziwię.. :))

Dzięki za powrót i sprostowanie, tak 'ważnej sprawy'..:)

 

ps... no i.. uśmiałam się sama z siebie..:)))

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • choć w marzeniach naszych dziadków królowały niemal zawsze łącząc się już samą nazwą w symbolice jednoznacznej   te spódniczki w grochy w paski te w różyczki w inne kwiatki gładkie w fałdki plisowane fatałaszki fraszki szmatki   dzisiaj są na drugim planie bo choć czasem też się przyśnią jeszcze niejednemu panu to najczęściej niemal wszystkie   rozwiewają się nad ranem gdy pań większość na zad wciągnie zwykle nieźle spasowane tradycyjnie męskie spodnie   które często w tym przypadku miast okrywać eksponują kształty często aż zanadto jawnie mężczyzn prowokując   chociaż wiele z pań zaprzeczy żachnie się na takie zdanie jednak większość zwykle cieszy gdy mężczyzna zerka na nie
    • @Tajemnicza9723 Ja też nie potrafię, dziewczyna do dziewczyny - to mi nie pasuje :)  
    • @Stary_Kredens ogólnie to tylko potwierdza twierdzenie( parafrazując trochę 2 zasadę termodynamiki )  że świat dąży do chaosu (entropii) a tylko kobiety starają się go trochę uporządkować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Miało być piwo, zwyczajnie, bez planu, a tu nagle „randka” wyskoczyła z ekranu. Ja trochę zdziwiony, Ty w lekkiej panice, jednak oboje śmialiśmy się z tej różnicy.   Ty: pani od planów, menu i finansów, ja: od uśmiechów, żartów i romansów. Pytałaś o piwo, wino i przekąski do tego, a ja wiedziałem jedno: chcę spotkania Naszego.   „Czy ja Cię podrywam?” – sam siebie zapytałem, bo chyba za bardzo do ekranu się uśmiechałem. A Ty powiedziałaś coś tak niespodzianego: że dawno nie czułaś już czegoś tak miłego.   Pytałaś, czy w tym wieku jeszcze tak wypada, czy serce nie powinno już spokojniej gadać. A ono nie pyta o lata i daty, czasem tylko przypomni, że świat jest bogaty.   Bo motyle nie patrzą na metrykę człowieka, przylatują ot tak, choć nikt na nie nie czeka. Nie pytają o plany, rozsądek czy czas, pojawiają się cicho i zmieniają coś w nas.   Za oknem wiatr gwizdał, deszcz wybijał swój rytm, ja kończyłem wieczór z myślą: „to jest to, to ma byt”. Więc pakuj walizkę, muzykę weź ze sobą, ja zabiorę ciekawość, by odkryć Cię na nowo.   A jeśli ktoś spyta o atrakcję tego dnia, powiem: nie piwo, nie przekąski… lecz ta dziewczyna, co motyle w brzuchu ma.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...