Spotkałem ludzi
z biletem w dłoniach,
biegli po życie
po wielkich słowach.
Spotkałem ludzi
o brudnych dłoniach,
co biegli gładko
po ludzkich głowach.
Spotkałem ludzi
o zimnych dłoniach,
co żyli szybko
bez tchu i słowa.
Spotkałem ludzi
w zranionych dłoniach,
które ból wypalił,
a nienawiść nie zmogła.