Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiersz poświęcony grafikowi i satyrykowi, Henrykowu Cebuli

 

 

Wyszedł Henryk z akademii,

Sok jabłkowy w szczęściu pił.

Dyplom piękny, choć bez premii,

Do plecaka włożył był...

 

Ciężko westchnął patrząc w gwiazdy,

- Cóż ja z sobą robić mam?

Nie mam fachu, prawa jazdy -

Martwił się u sławy bram.

 

- Wiem co zrobię! W samej rzeczy

Umiem tuszem papier pstrzyć.

Sztuka uczy, sztuka cieszy,

Dobrze jest artystą być.

 

Usiadł Henryk z węglem w palcach,

Coś tam sobie kreślił w kącie.

Nagle zamarł z miną Marsa –

Na papierze było prącie…

 

Myślał sobie - ot wypadek,

Nie ma czym tu się przejmować.

Przecież wszystko, nawet zadek

Trzeba umieć narysować.

 

Siadł więc znowu nad kartonem.

Kreślił gęsto w przód i wspak.

Jęknął cicho drżącym tonem –

Na papierze znów był ptak.

 

- Nie, to jakaś bzdura wielka.

Ja panuję nad mą ręką!

Niechaj sczeźnie mania wszelka,

Narysuję damę piękną!

 

Narysował - ekstra szpan.

A precyzja niczym zdjęcie!

Zamiast pani, wyszedł pan,

I to tylko we fragmencie.

 

Ale Henryk był uparty.

Łatwo się nie poddał manii.

Zjadł brokuły, czosnek tarty,

Wpadł pogadać do Stefanii.

 

Dał na tacę oczywiście,

Czytał Freuda, coś Pascala.

Myślał już o egzorcyście,

Gdy swą muzę dostrzegł z dala.

 

Siadł wygodnie, ściągnął brwi:

- Narysuję dygnitarza.

Wszak dygnitarz dobrze brzmi,

Blasku wszystkim nam przysparza.

 

Jest dygnitarz. W pozie asa.

Krzyknął Henryk: - Boże mój!

To jest ta rządząca klasa?

Przecież to normalny …………. (fuj!)

 

Wziął rysunek, złożył, schował.

- Choć złe myśli puszczam precz,

Żebym nie wiem co rysował,

Zawsze wyjdzie taka rzecz.

 

I do dzisiaj, choć czas nęka,

Wbrew błaganiom własnej żony,

Na obrazkach pana Heńka

Tylko smutny lub wzwiedziony.

 

Od tysięcy długich lat,

Kłębi się nam myśli masa -

Jakby dziś wyglądał świat,

Gdyby chłop nie miał kutasa …

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...