@Simon Tracy
To mocny wiersz, napisany z perspektywy manipulatora,lidera sekty. Głos narratora jest zimny - dobrze rozumie mechanizmy kontroli. Bez emocji, ma swoją strategię zawładnięcia "rządu dusz".
"Już stali się ciszą" - to zdanie mrozi krew w żyłach.
Nie znałam tej historii.
@UtratabezStraty
To nie krytyka, to tylko mój jednostkowy odbiór. Przecież każdy ma swoje preferencje czytelnicze. I bardzo dobrze podchodzisz do tego - Twoja koncepcja niech się realizuje jak najlepiej. Tego Ci szczerze życzę. Pozdrawiam.
„Obraz dębowej potęgi”
Płynie nurtem rzeki
drzewa pień starego,
kornikiem zjedzony
do serca samego.
Powodzią porwany,
wolno srodkiem płynie.
Dębem kiedyś pięknym
rósł sobie przy młynie.
Jego duma świetności
lat kilkaset trwała,
w cieniu jego gałęzi
historia się pisała.
Opowiadać mógłby
dawniejsze przeszłości,
na płótnach malowany –
umilkł dziś w starości.
Płynie więc spokojnie,
gałęzie obłamane,
korzenie spróchniałe,
prądem wody porwane.
Już nie szumią poezją
jego liście w miłości,
nikt już dziś nie zazna
jego gościnności.
Królowie odpłynęli
w pozażycia parkany,
i on rzeką płynie,
samotny, zapomniany.
Malarzy przy nim nie ma,
już go nie malują,
może w jego dziuplach,
ich duchy podróżują
Kiedyś tak potężny,
burzy się nie lękał,
stał dębem! Jak dąb!
Przed nikim nie klękał.
Dzisiaj w rozpadzie,
wstydem swej słabości,
poddaje się naturze
w stoickiej pokorności.
Każdy ma swój szlak
w chwale i atłasach,
większych lub mniej
zaszczytnych czasach.
Bo to przeznaczenie
w każdym życia wątku
limity wyznacza
wszystkim bez wyjątku.
I choć nurt go niesie
do morza dalekiego,
pamięć jego potęgi,
przykładem dla każdego.
W materii się rozpada,
lecz w słowie nie ginie,
A i pięknym pozostaje,
na płutnach - przy młynie.
Leszek Piotr Laskowski.
@UtratabezStraty
Dziękuję za komentarz. Na pierwsze pytanie nie umiem Ci odpowiedzieć, bo tak zareagowały panie z poradni. A co do odłożenia książki - to nie było normalne polecenie, tylko tekst z komentarzem, w którym zasugerowano, iż dziewczynka nie potrafi takiej książki przeczytać. Odmowa była buntem przed taką opinią. Masz rację z dziećmi się rozmawia, ale też traktuje się je poważnie. Bo wymaganie tylko posłuszeństwa bez wyjasnień i rozmowy to już nie wychowywanie tylko tresura.
Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się