Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

      Najszanowniejsi... Gdy tylko polski Internet obiegła wieść o napisaniu przez Jasia Kapelę trzydziestu tekstów o tematyce proaborcyjnej w ciągu jednego roku, po zapoznaniu się z częścią z nich zastanowiłem się mimowolnie czy ja zdołałbym napisać trzy wiersze o wymowie antyaborcyjnej w ciągu jednego tylko wieczora… I nim zdążyłem się nad tym dobrze zastanowić już kilka rymów przeciwko aborcji napłynęło mi nieproszonych do głowy…

 

Będę z Wami szczery... Z racji tego że niespodziewanie dopadły mnie w nocy gorączka i dreszcze nie wyspałem się poprzedniej nocy za dobrze… O poranku miałem problemy z zwleczeniem się z wyra… W ogóle tego dnia chodziłem jakiś taki półprzytomny... Ale myślę sobie... Co??? Ja nie dam rady napisać trzech wierszy przeciwko aborcji w jeden wieczór?! Ja nie dam rady?! Zaraz robię sobie herbatę z miodem i cytryną i biorę się do dzieła!... I tak w jeden tylko wieczór (kilka godzin) napisałem te trzy poniższe wiersze o wymowie antyaborcyjnej... Oceńcie je proszę sami...

 

 

,,Wszystko to było odległym wspomnieniem”

 

      Choć w obskurnych lekarskich gabinetach,

Na przestrzeni wielu postkomunistycznej Polski lat,

Każda z ust lekarza bezlitosna diagnoza,

Tak wiele młodych matek z nóg ścinała,

 

Choć niejedna wymodlona ciąża,

Podług diagnoz była zagrożona,

A rozbudzona w sercu matki nadzieja,

W ułamku sekundy niekiedy gasła,

 

Choć natrętna proaborcyjna propaganda,

Niczym straszna upiorna zjawa,

Usiłowała w ich myśli przenikać

By zamęt i zwątpienie w nich siać…

 

Choć rozwrzeszczanych feministek wybuchy złości,

Załganych pseudoekspertów opinie i głosy,

W pamięci tak wielu z nich się wyryły,

Sypiąc się z ekranów telewizorów plazmowych…

 

Wszystko to było odległym wspomnieniem,

Gdy tuląc do piersi maleńkie niemowlę,

Niejedna skrycie uroniła szczęścia łzę,

Uśmiechając się zarazem serdecznie,

 

Wszystko to było odległym wspomnieniem,

Gdy biorąc na ręce swe dziecię,

Słowami przyobleczonymi w cichy szept,

Obiecywała mu życie szczęśliwe,

 

Wszystko to było odległym wspomnieniem,

Gdy spoglądając w swego dziecka źrenice,

Pochwycona silnym wzruszeniem,

Pierwszy jego ujrzała uśmiech,

 

Wszystko to było odległym wspomnieniem,

Gdy pewnego dnia niespodziewanie,

Padło z dziecięcych usteczek…

- Mamusiu kocham cię…

 

,,W oku niejednej matki”

 

     Gdy w murach kościołów gotyckich

Światło padające z kolorowych witraży

Na twarze roześmianych dzieci,

Migocąc wesoło na nich zatańczy,

 

Gdy maleńkie rączki dziecięce,

Uczynią znak krzyża na czole,

W niejednym stareńkim kościele,

W skupieniu żegnając się z nabożeństwem,

 

W oku niejednej matki rozmodlonej,

Dostrzec możemy ukradkiem łzę,

Która perląc się w jasnego dnia świetle,

Przetnie niekiedy blady policzek,

 

W oku niejednej matki rozmodlonej,

Dostrzec możemy winy poczucie,

Ból ciężkich niezabliźnionych wspomnień,

Nagłe ukłucie sumienia wyrzutem…

 

I niejedna młoda matka,

Zatapiając się w bolesnych wspomnieniach,

Wzruszona w głębi matczynego serca,

Pobiegnie myślami do tamtego dnia,

 

Gdy tamta straszna diagnoza,

Padła z ust starego lekarza,

Gdy z przerażeniem do wiadomości przyjęła,

Że zagrożoną była jej ciąża,

 

Gdy pędzący na oślep świat,

Nagle jakby się zatrzymał,

Zimny dreszcz przebiegł po plecach,

Z przerażenia tchu złapać nie mogła,

 

Gdy diabelska pokusa

Odrzucenia nauczania Kościoła,

W głębi duszy się tliła,

Niczym kiełkujący z wolna chwast…

 

I spoglądając w oczy swych dzieci,

Ocierając ukradkiem łzy,

Niejedna przeklnie tamtą myśl,

Gdy przyrzekała sobie aborcję rozważyć,

 

I niejedna Maryi podziękuje,

Że w serca ich wlewając otuchę,

Nadludzką wtedy dała im siłę,

Ocaliła cudem zagrożone ciąże…

 

,,Widziałem w mym śnie…”

 

     Widziałem w mym śnie czarne parasolki,

Połamane o uliczne chodniki,

Bez litości zmiażdżone obcasami,

Przesiąknięte brudem ulicznych kałuży,

 

Widziałem w mym śnie czarne parasolki,

Ciśnięte do koszy na śmieci,

Niszczejące pomiędzy odpadami,

Obgryzane nocami przez szczury…

 

Widziałem w mym śnie w kościołach starych,

W cieniu nadkruszonych murów gotyckich,

Rozmodlone młode Polki,

Przesuwające w dłoniach różańców paciorki,

 

Modlące się by w kolejnych latach,

U boku ukochanego męża,

Dostąpić łaski licznego potomstwa,

Wielbiącego Boga w codziennych pacierzach…

 

Widziałem w mym śnie nienarodzone dzieci,

Śpiące nocami pod sercem matki,

Niekiedy mimowolnie ssące kciuki,

Wyczekiwane przez swe anioły,

 

Tak bardzo pragnące być kochanymi,

Przez świat w wojnach pogrążony,

Zatopiony w międzyludzkiej nienawiści,

Do Boga wciąż odwrócony plecami…

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

miałem dwadzieścia lat

a moja miłość dziewiętnaście

pojawił się ten trzeci

na imię daliśmy mu Dawid

jest pięknym człowiekiem

 

 

Kamilu jesteś herosem słowa. Trzy wiersze w jeden wieczór. I to bez stypendium. 

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

Edytowane przez Proszalny (wyświetl historię edycji)
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

A ja akurat jestem za uregulowaną prawnie aborcją, karą śmierci i eutanazją, bo: nie może być tak jak teraz - to głupcy rządzą mądrymi, argumenty:

 

- uregulowana prawnie aborcja winna dotyczyć płodów genetycznie zniekształconych, jeśli kobieta została zgwałcona - tutaj wybór winien należeć do kobiety i wtedy - kiedy zagrożone jest życie kobiety,

 

- uregulowana prawnie kara śmierci winna dotyczyć wszelkiej maści morderców, zwyrodnialców i pedofilów obojga płci, także: zdrajców Narodu Polskiego i Państwa Polskiego, dodałbym jeszcze niektóre przypadki - złodziejstwa,

 

- uregulowana prawnie eutanazja winna dotyczyć osób nieuleczalnie chorych - na życzenie, także: narkomanów, alkoholików i lekomanów,

 

jestem również za powołaniem Ministerstwa Wyznań Religijnych: nie będą sekty monoteistyczne - judaizm, chrześcijaństwo i islam ponad prawem - winne znać miejsce w szeregu,

 

de facto: eliminacja elementów patologicznych na szczytach władzy i marginesach społecznych.

 

Łukasz Jasiński 

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Bardzo doceniam Twoją pracę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam.  
    • Choć myślisz, że się różnicie, to jesteście tacy sami A wasze myśli czas cały się nachodzą jak tsunami Tak między nami, wspólnie wylanymi łzami, żalami Chcę umrzeć tak bardzo, jak chcę byś się zabił   Wszystko robię na ostatnią chwilę, a więc gnam Do załatwienia mam na mieście parę spraw Dzieciaki w moim wieku, mówią na mnie per pan Robiąc od butów do kołnierza all scan   O co tobie chodzi? Mnie nie obchodzi, że ci nie wychodzi W niebie dopiero, najwyższy Bóg cię osądzi Kto pyta nie błądzi, więc zapytaj jak uniknąć odpowiedzialności    Muszę uważać na nogi, na drogi i te szare bloki Wąski chodnik, trzeba jak na linie stawiać kroki Gdy zza krzaka śledzą te podejrzliwe sroki I te wrony i kruki jak telefon sony   To miasto mnie już dołuje Na nowe buty mi pluje Rozwala czaszkę, mówiąc, że się psuję chyba ja najlepiej wiem jak się czuję Czy to kamień w bucie, kłuje Czy to kolejne ptaszyszko na strucie   Trochę drogo tu macie Ale nie bójcie się, zapłacę Zobaczymy kto pierwszy zapłacze Wejdzie w lwa paszcze w głębokie haszcze Upadła portmonetka, ale nikt nie klaszcze
    • @Konrad Koper Konradzie, w limeryku trzeba najpierw przedstawić bohatera

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Mieszka lud na wyspie Wolin każdy z nich z nosem sokolim. 3 + 5 i 3 + 5 = 8 i 8 Chłopcy są uroczy, choć mają w czub oczy 3 + 3 i 3 + 3 = 6 i 6 Może ich przodkiem był morświn. Albo: Może są z tajemnych dolin. 3 + 5 = 8   Limeryki mają Zasady, jak haiku, czy wiersze rymowane. Pozdrawiam.  
    • czemu los za chwilę zwątpienia tak nie wymiernie do niej karze i zezwala by boleśnie i długo człowiek za nią płacił zamiast przymknąć wzrok i pozwolić to odkręcić przecież to tylko chwila a nie przestępstwo
    • @hollow man myślę, że pokusa/pożądliwość to uniwersalne zjawisko, nie musimy wchodzić na pole Kościoła jeśli chcemy o tym mówić. Oczywiście KK podchodzi do tego poważnie i ma 2000lat a dodając ST pewnie o wiele więcej - doświadczeń i refleksji w tym obszarze.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      bo najczęściej pokusa przychodzi niewinnie, pod pozorem dobra, z zachętą radości, zadowolenia czy ulgi... nęci, wabi, aż... wola wykona ten o jeden krok za daleko... i wtedy następuję duchowa śmierć, a pokusa?... jak zalotna panna, która właśnie wystawiła na kasę frajera - odchodzi śmiejąc się z oddali. A ten kto ją przysłał - zabiera się za oskarżenia... biedaka. Tak moja anatomia... pokusy i grzechu. Choć koleżanka @Berenika97 słusznie zauważyła - że pokusy były, są i będą - ich transformację w grzech dokonujemy sami - gdy zapraszamy je do dialogu dając się uwieść. Ale nasza słynna W[i]ola W. zawsze ma moc się sprzeciwić.   Ciekawe porównanie z krwawym chrztem... i ze zrujnowaną moralnością ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...