Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zrobić to, o czym śnię od dawna.
Ale najpierw chcę się wyrwać z tego bagna.
Powtarzałam to, jako dziecko.
A wyszło mi to bardzo kiepsko.
Bo 18 lat dawno już mam,
A dalej w tym domu trwam,
Pełnym toksyny, z ust wypływającej,
I szczerości, z kłamstwem mylącej,
Pełnym krzyku i nienawiści,
Alkoholu i narkotyków,
Przemocy i braku tej upragnionej ciszy i spokoju,
Końca mojego dzieciństwa, odkąd wyszłam z tamtego pokoju,
Uciekając przed tym, co zgotował mi los.
Ale po drodze usłyszałam głos,
Szepczący, że od niego nie ucieknę.
Więc tkwię w tym bagnie, aż do szpiku mych kości,
I czekam, aż ktoś da mi klucz do normalności,
Do mojego spokoju, i tej upragnionej błogości.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...