Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

SilentiumAeternum

Użytkownicy
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez SilentiumAeternum

  1. @Aleksander Hoorn Dziękuję za uwagę, uczę się to dopiero drugi raz jak coś takiego tworzę, na przyszłość będę pamiętać co poprawić :))
  2. Patrzę zza szyby Na ten świat przedziwny Jak drzewa bujają sie przy lekkim wietrze Ich liście przeplatają się jak nitki w swetrze Jak promienie słońca padają na ulice puste Jeszcze wzrokiem tą piękną naturę musnę Zanim w łóżku mym samotnym usnę Popatrzę na motyle trzepoczące skrzydłami Nad cudownie kolorowymi kwiatami Na świergoczące ptaki osiadłe na gałęzi drzewa Czekające na odpowiedź, jak ten drugi się miewa I już wieczór się robi Słońce kryje się za horyzontem nocy A ja ciągle myślę, dlaczego ludzie tacy ubodzy We wrażliwość wobec tej pięknej natury W miłość do tego co nam daje codzień W brak wdzięczności za to, że natura upiększa nam te przemijające lata Które bez niej, szarzeją w swej obojętności, przyodziewając postać kata.
  3. Zrobić to, o czym śnię od dawna. Ale najpierw chcę się wyrwać z tego bagna. Powtarzałam to, jako dziecko. A wyszło mi to bardzo kiepsko. Bo 18 lat dawno już mam, A dalej w tym domu trwam, Pełnym toksyny, z ust wypływającej, I szczerości, z kłamstwem mylącej, Pełnym krzyku i nienawiści, Alkoholu i narkotyków, Przemocy i braku tej upragnionej ciszy i spokoju, Końca mojego dzieciństwa, odkąd wyszłam z tamtego pokoju, Uciekając przed tym, co zgotował mi los. Ale po drodze usłyszałam głos, Szepczący, że od niego nie ucieknę. Więc tkwię w tym bagnie, aż do szpiku mych kości, I czekam, aż ktoś da mi klucz do normalności, Do mojego spokoju, i tej upragnionej błogości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...