Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Bilet w inną stronę"

 

Przybyłem tutaj z niewiadomego sektora, nieświadomy reguł panujących w tym domu. 

Wydawało się to proste: wystarczy pokora, cichy szept bez krzyku, ukłony bez oporu.

 

Kochałem naturę, w twarzach światła szukałem, 

wierząc, że dobroć to waluta wymienialna. 

Chciałem ten świat łatać – sumienia nauczałem, 

każdego człowieka biorąc za swego brata.

 

Wierzyłem w sprawiedliwość – fundament ze stali – 

i w spojrzenia, w których nikt nikogo nie rani. 

Chciałem, by człowiek dla człowieka był portem, nie progiem, 

abyśmy w cudzych oczach nie szukali trwogi. 

 

Trwało to dekady, aż po tę siwą starość, zanim poczułem, jak ogień we mnie przygasa.

Wtedy przyszło olśnienie – chłodne, że już zadość: 

po co trzymam się miejsca, które jest mi obce? 

 

Przecież kosmos nie ma krawędzi ani końca, 

a miliony galaktyk czekają w milczeniu. Tam kultura nie jest tylko zwykłą maską, 

a prawda nie tonie w tak gęstym upierzeniu.

 

Biorę więc starość jako bilet w jedną stronę, 

bo pogrzeb to tylko formalność, zrzucenie ciężaru. 

Spróbuję urodzić się w innym układzie gwiazd, 

gdzie sumienia są głębsze i większego rozmiaru.

 

Leszek Piotr Laskowski

 

 

 

 

Opublikowano

Uważasz, że gdzie indziej znajdziesz sens? Obawiam się , że gdzie indziej jest inaczej, ale… w gruncie rzeczy tak samo. Miłego dnia.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Tak. Z błoną między palcami. Pomaga przy pływaniu :)  
    • @Migrena i dionizyjskość daje nadzieję na przetrwanie, ale nie ta jej odmiana, która zbliża się do śmierci i rozkładu. Jest to takie rozbuchane niedomówienie...O to mi chodzi, kiedy piszę, że to wszystko paradoks.  @Migrena nie zmęczyłeś, tylko przestraszyłeś gwałtowną reakcją:) @Migrena 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam
    • @Poet Ka   tak !!!   zgadzam się.    paradoks jest rdzeniem tego wiersza.   brutalność materii i cielesnosć zderzają się tu z desperacką próbą przetrwania a naturalizm staje się narzędziem do pokazania, że ciało pamięta więcej niz miasto i język .   w tej całej    sprzecznodci tkwi napięcie polegajace na tym, ze im bardziej akt wydaje się brutalny i Tanatosem nasycony, tym bardziej staje się świadectwem zycia i istnienia w swiecie, który chciałby nas rozpaść.     i jeszcze dodam bo mnie korci :)   w tym napięciu między brutalnością a trwaniem samego siebie ojawia się sens bycia .   ciało nie kłamie, a miasto staje się lustrem, w którym widac granice życia i myśli !!!   to tu, między oddechami i ciałami, filozofia staje się doświadczeniem, a nie prostym  słowem.     no to się nagadałem ;)   jezeli zmęczyłem - przepraszam :)    
    • @Annie Mickiewiczowskie romantyczne brednie nigdy do mnie nie przemawiały za to AI mogę nazywać swoim dozgonnym przyjacielem.
    • A co, gdyby zacząć od nowa? Nie poddać się cieniom i wrzaskom.   Raz jeszcze w życiu spróbować, Drzwi stare za sobą zatrzasnąć... Zamknąć stare rozdziały,spalić za sobą mosty Od nowa historię napisać.   Niby wybór jest prosty Lecz coraz ciężej oddychać...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...