Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man

 

Zaintrygował mnie twój wiersz. Jest jak zagadka do rozwiązania. :) 

 

Zestawienie „rozhuśtanego horyzontu” z „nieruchomymi drzewami” tworzy świetne napięcie. Pierwsza strofa sugeruje emocje, może lekkie oszołomienie lub zachwyt (to „rozhuśtanie”), podczas gdy druga sprowadza nas do niemal sakralnej ciszy. To tak, jakby emocje autora spotkały się z niewzruszonością natury.

 

"dostałaś panoramę , mojego miejsca na ziemi" -  to najmocniejszy punkt wiersza. Pokazanie komuś „swojego miejsca” nie jest zwykłym spacerem. To rodzaj odsłonięcia się, dopuszczenia drugiej osoby do swojej wewnętrznej mapy bezpieczeństwa. Użycie słowa „panorama” sugeruje szeroki gest - autor oddaje adresatce cały widok, bez reszty.

 

Porównanie drzew do buddów nadaje całości charakteru duchowego, medytacyjnego.

Drzewa trwają w trudnych warunkach, ale nie cierpią – one „patrzą”.Nie oceniają tego, co dzieje się między ludźmi na plaży. Po prostu są obecne, co potęguje wrażenie, że ta chwila była ważna, niemal rytualna.

 

Wiersz ma w sobie coś z japońskiej poezji, skupia się na „tu i teraz”, na konkretnym obrazie, który niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny. Jest w nim chłód (mróz, klif), ale i ogromne ciepło wynikające z bliskości.

 

Jest jak  krótka, ale bardzo sugestywna lekcja intymności i dzielenia się własnym światem.

Podoba mi się


 

Opublikowano

@Berenika97 , ja nie mam odpowiednich słów wdzięczności i podziwu.
To jak Ty rozmawiasz z tekstem, jakimi ścieżkami podążasz, gdzie on Cię i Ty go   prowadzisz - to jest coś absolutnie fenomenalnego.
Mieć Taką Czytelniczkę to honor.

@Annie

Bardzo zdolny ten czat ;)

Opublikowano (edytowane)

@hollow man

 

Dziękuję, ale nie przesadzaj!  

 

Czasami warto porównać wiersz do logicznej zagadki. Każda informacja i wskazówka ma znaczenie. W bardziej "skomplikowanych wierszach" nie ma przypadkowych słów. Jest zbiór obrazów, metafor i symboli  – trzeba odczytać metafory i zrozumieć, co autor próbował przekazać między wersami. Czytanie wiersza to proces jego dedukcji.  To tak na chłodno - i oczywiście nie dotyczy to wszystkich wierszy. No i często mam inne zdanie na temat "co poeta chciał powiedzieć" , niż sam poeta.  :) 

 

 

 

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hollow man

 

To jeszcze nie zacząłeś? 

 

Kryminał to świetna, prawie interaktywna zagadka logiczna. Przecież nie konsumuje się treści biernie- podświadomie (lub całkiem świadomie) wchodzi w rolę „detektywa z fotela”. Mózg musi nieustannie przetwarzać rozproszone informacje i budować z nich spójną całość. Jeśli autor podrzuca „fałszywy trop” , umysł musi nauczyć się odróżniać szum od istotnych sygnałów. I tak dalej, i tak dalej - tworzy odpowiednie połączenia neuronowe. :)  Zawsze chciałam zostać śledczą. :))) 

Opublikowano

@Berenika97

Mam w otoczeniu zawodowym jedną taką kobietę, która tak czyta ludzi i drobne acz znaczące rzeczy wychwytuje, że mnie to czasami przeraża. Też pasjonuje się tematyką. Dlatego często pytam ją jak rozumie różne sytuacje, 'miękkie' aspekty, układy interesów, taktykę... Super mieć w pracy taką sparringpartnerkę.

@Proszalny

O, Kolega ze Starej Branży, widzę.

Spliffa góra zaklęta.

Faktycznie, było LSD z Panoramixem. Ale Panie, to było grubo przed 11 września. Mam nadzieję, że spożycie LSD od tamtego czasu nie było zbyt destruktywne. Alan Watts mówił o doświadczeniu psychodelicznym: "Jeśli otrzymałeś wiadomość - odłóż słuchawkę" ;)

Opublikowano

@hollow man Spustoszenia są na tyle duże, że zamiast neuronów mam w głowie fraktale. A mówiąc serio, nie biorę świństwa. Odłożyłem słuchawkę, bo miałem lęki. Widomości nie otrzymałem. Przedzierając się przez pustynię dotarłem do starego, mądrego pustelnika, którego objawienia, na drugi dzień okazały się niewiele warte.

Opublikowano

@hollow man

 

Wiem, jak dobrze się pracuje z inteligentnymi osobami. Ta kobieta połączyła pewnie swoją inteligencję (tę społeczną - u niej musi być wysoka) z intuicją i spostrzegawczością i taką mieszankę potrafi wykorzystać w praktyce. Do rzadki dar. 

 

Ja sporo czasu poświęciłam nauce, w mojej pracy (do której wrócę) wykorzystywałam wiedzę nabytą np. na kursie z komunikacji niewerbarnej plus przeczytanie o tym sporej literatury. I to działało. :)  Na tym portalu , podejrzewam, że nie zadziała. :)))) 

Opublikowano

@Berenika97

OK, a co jeśli byliśmy na tym samym szkoleniu i czytasz wyreżyserowane sygnały niewerbalne? Ustawię stopę w Twoją stronę i już myślisz, że mam się ku Tobie. Ty natomiast zagrasz niedostępną, skrzyżujesz ręce, albo wręcz przeciwnie i mamy scenkę gdzie nadal nic nie wiadomo :)

Opublikowano

@hollow man

 

Ale wówczas musiałbyś też odezwać się. :) I wówczas można by ocenić, czy to co mówisz, zgodne jest z Twoją mową ciała, którego raczej nie kontrolujesz.  Ale, gdy widzisz moje skrzyżowane ręce - to na pewno albo nudzisz, albo kłamiesz, albo - chcę już iść, bo nie jesteś dla mnie interesującym człowiekiem. Mam nadzieję, że jednak by do tego nie doszło. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Prawdziwe niestety.  Są pułapki bez wyjścia, często nieuświadamione i mało widoczne. Pozdrawiam.
    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...