Cicho… cichosza
Powiem ci sekret,
sekret przykryty serwetką,
czekający gdzieś w tle.
Bądź cicho…
Nie lubię tego świata,
który zaciska pętlę na mojej szyi.
Dusi mnie,
jakby sam pragnął oddechu.
Kiwam głową.
Cisza!
Nie chcę tu być.
Czuję lekkie mrowienie
w dłoniach,
gdzieś na karku…
Moje serce,
im bliżej,
tym głośniej bije.
Odgłos na torach…
Krzyk.